WYGRYWAMY ZA 3 PUNKTY !!!

WYGRYWAMY ZA 3 PUNKTY !!!

W pierwszym meczu 10 rundy PGE EKSTRALIGI do drużyny ARGED MALESY OSTRÓW przyjechała ekipa BETARD SPARTY WROCŁAW. Pierwszy mecz tych dwóch drużyn na stadionie Olimpijskim zakończył się wysokim zwycięstwem Wrocławian 54:36. Oba kluby bardzo potrzebowały punktów, ponieważ znajdowały się na dwóch ostatnich miejscach w tabeli. Drużyna gospodarzy liczyła na zdobycie pierwszych dużych punktów w tym sezonie, zaś Wrocławianie znajdowali się poza strefą play-off  i walczyli o włączenie się do walki o obronę tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Minimalnie lepsza w pierwszej serii okazała się drużyna gospodarzy, która po czterech biegach prowadziła 13:11. W drugiej serii to mocne uderzenie zawodników Betard Sparty Wrocław, którzy dwa biegi wygrali podwójnie wychodząc po siedmiu biegach na ośmio punktowe prowadzenie. W kolejnych wyścigach zawodnicy Wrocławscy prezentowali się równie dobrze jak w drugiej serii powiększając przewagę nad drużyną gospodarzy z Ostrowa, dzięki czemu po ośmiu biegach punkt bonusowy mogliśmy zapisać na konto Betard Sparty Wrocław, a po dwunastu wyścigach Wrocławianie zapewnili sobie zwycięstwo w meczu. W wyścigu czternastym pod taśmą ustawili się Brytyjczycy w barwach Sparty Wrocław, którzy ponownie dowieźli do mety drużynową wygraną. Za plecami Taia Woffindena do mety na drugiej pozycji dojechał Oliver Berntzon, którego przez cały wyścig starał się atakować jadący na trzeciej pozycji...

czytaj więcej
PRZEGRYWAMY W GORZOWIE

PRZEGRYWAMY W GORZOWIE

Porażką 52:38 zakończyło się spotkanie 9 rundy PGE EKSTRALIGI pomiędzy BETARD SPARTĄ WROCŁAW oraz MOJE BERMUDY STAL GORZÓW. Wrocławianie jechali do Gorzowa bronić dwupunktowej przewagi z pierwszego meczu we Wrocławiu, dodatkowo będąc osłabieni brakiem kontuzjowanego Gleba Czugunowa.  Od początku spotkania mogliśmy zauważyć problemy u liderów Sparty Wrocław. W poszukiwaniu prędkości od pierwszego wyścigu był nie tylko Tai Woffinden, ale również kapitan Maciej Janowski. Świadczyć o tym może fakt, że swoje pierwsze wygrane wyścigi obaj zawodnicy mieli dopiero w czwartej serii startów, zaś gospodarze z każdą kolejną serią powiększali przewagę nad drużyną z Wrocławia i przed biegami nominowanymi zapewnili sobie już zwycięstwo w meczu. W pierwszym biegu nominowanym po raz kolejny w tym meczu walkę z gospodarzami toczył Daniel Bewley, który jednocześnie ścigał prowadzącego Szymona Woźniaka i bronił się przed atakującym Andersem Thomsenem. Ostatecznie na mecie Daniel Bewley dojechał na drugiej pozycji. Za plecami Thomsena metę jako czwarty przekroczył Tai Woffinden. W ostatnim wyścigu również mieliśmy okazję oglądać walkę pomiędzy Maciejem Janowskim i Bartoszem Zmarzlikiem. Lepszy po starcie okazał się Magic, jednak już na drugim łuku został minięty przez dwukrotnego mistrza świata. Za plecami walczącej dwójki do mety dojechali Martin Vaculik i Daniel Bewley. Ostatecznie Betard Sparta Wrocław przegrywa w dwumeczu...

czytaj więcej
Remis na Olimpijskim

Remis na Olimpijskim

Pierwszy dwumecz z walką o punkt bonusowy za nami. We Wrocławiu na stadionie Olimpijskim BETARD SPARTA WROCŁAW podejmowała MOTOR LUBLIN w 8 rundzie PGE EKSTRALIGI. Tydzień wcześniej obie drużyny spotkały się w Lublinie, gdzie lepsza okazała się drużyna Motoru wygrywając na własnym torze 50:40. Tym razem to Wrocławianie chcieli wykorzystać atut własnego toru i przy własnych trybunach wygrać mecz i zdobyć punkt bonusowy. W początkowej fazie meczu gospodarze  wyglądali na lekko pogubionych przez co drużyna z Lublina wygrała pierwszą serię startów przewagą czterech punktów. Druga seria startów to powrót do gry zawodników Sparty Wrocław. Wygrane dwa biegi z trzech w tym jeden podwójnie dały Wrocławianom możliwość odrobienia start i wyjścia na dwupunktowe prowadzenie w meczu. W dalszej części spotkania mogliśmy oglądać bardzo wyrównane wyścigi i sporo mijanek ze strony obu ekip. Przed biegami nominowanymi drużyna Betard Sparty Wrocław była na minimalnym dwupunktowym prowadzeniu. W wyścigu czternastym bardzo dobrze ze startu wyjechał Bewley, który od razu zamknął do krawężnika Dominika Kuberę. Przez cztery okrążenia jadący na trzeciej pozycji Tai Woffinden starał się zbliżyć do drugiego Kubery jednak bez sukcesu. Do ostatniego wyścigu dnia drużyna Betard Sparty Wrocław podchodziła z czteropunktowym prowadzeniem. Najlepiej ze startu zabrała się para gości, która przez cały...

czytaj więcej
PRZEGRYWAMY W LUBLINIE

PRZEGRYWAMY W LUBLINIE

W meczu zamykającym 7 rundę PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wyruszyła do lidera tabeli, niepokonanej drużyny MOTORU LUBLIN. Lepsze wejście w mecz mieli gospodarze z Lublina, którzy prowadzili po pierwszej serii startów 14:10. W drugim wyścigu mieliśmy sporo emocji dzięki walce o dwa punkty pomiędzy Bartłomiejem Kowalskim, a Mateuszem Cierniakiem. Niestety na mecie lepszy okazał się junior gospodarzy. Druga seria przebiegła remisowo. W kolejnej serii startów Wrocławianie minimalnie odrobili straty dzięki wspaniałej jeździe Macieja Janowskiego, który po słabszym pierwszym wyścigu, w kolejnych dojeżdżał do mety na pierwszej pozycji. Z każdym kolejnym wyścigiem można było również zobaczyć dopasowanie Taia Woffindena oraz Daniela Bewleya. Obaj zawodnicy Sparty Wrocław z każdym kolejnym wyścigiem pokazywali się z coraz lepszej strony. Czwarta seria startów to niestety odjazd zawodników drużyny gospodarzy, którzy w biegach 11 i 12 przekraczali metę na dwóch pierwszych pozycjach przez co przed biegami nominowanymi zapewnili sobie kolejne meczowe zwycięstwo. Pierwszy z biegów nominowanych zakończył się wygraną zawodników Betard Sparty Wrocław. Na pierwszej pozycji do mety dojechał Maciej Janowski, a z jednym punktem metę przekroczył Daniel Bewley. W ostatnim wyścigu dnia ponownie niepokonany był Mikkel Michelsen, którego przez cztery okrążenia gonił Maciej Janowski. Na trzeciej pozycji do mety dojechał Jarosław Hampel, a...

czytaj więcej
DOBRY WYSTĘP SPARTAN W PRADZE

DOBRY WYSTĘP SPARTAN W PRADZE

Za nami 3 runda walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu, która odbyła się na stadionie Marketa w Pradze. Bardzo dobre wspomnienia z tego toru posiadali liderzy Betard Sparty Wrocław.  W poprzednim roku najlepiej pokazał się kapitan Sparty – Maciej Janowski, zwycięzca pierwszego dnia otwierającego cały cykl Speedway Grand Prix w Pradze, a trzecie miejsce zajął Tai Woffinden, który na najwyższym stopniu podium stawał aż trzykrotnie w latach 2013,2014 oraz 2015. W drugim dniu zawodów o Grand Prix Czech ponownie podium należało do zawodników Betard Sparty Wrocław. Zawody wygrał Artiom Łaguta, a na drugim stopniu stanął Maciej Janowski.  W tegorocznym turnieju ponownie Wrocławianie prezentowali się na wysokim poziomie. Najlepszy po rundzie zasadniczej okazał się Tai Woffinden, który po minimalnie słabszym pierwszym wyścigu w kolejnych nie dawał szans rywalom przyjeżdżając do mety daleko z przodu zapewniając sobie pierwszeństwo do wyboru pola w pierwszym półfinale. Pozostali Spartanie mimo delikatnych problemów podczas zawodów również zapewnili sobie udział w fazie finałowej. W pierwszym biegu półfinałowym mogliśmy oglądać całą trójkę zawodników Betard Sparty Wrocław.  Najlepszym startem z dwóch pierwszych pól popisali się Tai Woffinden i Maciej Janowski, jednak na wyjściu z pierwszego łuku szybszy okazał się „Magic”, który nie oddał prowadzenia do samej mety....

czytaj więcej
WYGRYWAMY NA OLIMPIJSKIM !!!

WYGRYWAMY NA OLIMPIJSKIM !!!

W meczu zamykającym 6 kolejkę PGE EKSTRALIGII na Stadionie Olimpijskim zespół BETARD SPARTY WROCŁAW podejmował na własnym terenie drużynę MOJE  BERMUDY STAL GORZÓW. Obie drużyny pokonały swoich rywali w ostatniej kolejce i zajmują miejsca w środku tabeli. Mecz we Wrocławiu rozpoczął się od mocnego uderzenia gości w pierwszym wyścigu, gdzie para Gorzowska w łatwy sposób uporała się z zawodnikami Sparty Wrocław. Wrocławianie w kolejnych biegach pierwszej serii odrabiali starty doprowadzając do remisu po czterech wyścigach. Po remisowej drugiej serii startów w trzeciej mogliśmy oglądać przełamanie wyniku. W wyścigu dziewiątym ponownie lepsza okazała się para gości, która za plecami pozostawiła szukających prędkości Taia Woffindena oraz Daniela Bewleya. Po trzech seriach startów Wrocławianie przegrywali dwoma punktami. Czwarta seria to całkiem nowe oblicze zawodników gospodarzy. Najpierw w wyścigu jedenastym mogliśmy oglądać podwójną wygraną pary Janowski – Czugunow, dzięki której ponownie na tablicy wyników mieliśmy remis. W biegu zamykającym ostatnią serię przed biegami nominowanymi ponownie na pierwszej pozycji do mety dojechał Maciej Janowski, który za plecami przywiózł niepokonanego do biegu trzynastego – Bartosza Zmarzlika. Na trzeciej pozycji dojechał Daniel Bewley, dzięki czemu na dwa wyścigi przed końcem meczu Wrocławianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie. W wyścigu czternastym kolejne dwa punkty przewagi dołożyli zawodnicy Sparty Wrocław,...

czytaj więcej
FINAŁ GP WARSZAWY NIE DLA SPARTAN

FINAŁ GP WARSZAWY NIE DLA SPARTAN

Przy wypełnionych do ostatniego miejsca trybunach Stadionu Narodowego w Warszawie odbyła się druga runda SPEEDWAY GRAND PRIX. Miłe wspomnienia z poprzednich lat na tej sztucznej nawierzchni mieli dwaj liderzy Betard Sparty Wrocław – Maciej Janowski oraz Tai Woffinden, którzy niejednokrotnie stawali na podium Grand Prix Warszawy, zaś trzeci z reprezentantów Wrocławskiej Sparty – Daniel Bewley debiutował na tym torze. Z bardzo dobrej strony w pierwszych swoich biegach pokazali się zawodnicy Sparty Wrocław. W biegu drugim mogliśmy oglądać Daniela Bewleya , który toczył walkę o drugie miejsce z Fredrikiem Lindgrenem, ostatecznie zdobywając jeden punkt. Obaj liderzy drużyny Wrocławskiej spotkali się w wyścigu trzecim, gdzie po błędzie Patryka Dudka, wykorzystali swoją szansę i przedostali się na dwa pierwsze miejsca. Na pierwszym miejscu do mety dojechał Maciej Janowski, a za plecami kapitana Betard Sparty Wrocław dojechał Tai Woffinden. W kolejnych seriach startów Wrocławianie punktowali ze zmiennym szczęściem. Dobre wyścigi przeplatali słabymi. Po rundzie zasadniczej pewnym odpadnięcia z turnieju był Daniel Bewley, zaś Maciej Janowski wygraną w swoim ostatnim starcie zapewnił sobie występ w półfinale. O awans do fazy finałowej nie był do końca pewny Tai Woffinden, który jednak w fazie zasadniczej wygrał swoje dwa ostatnie biegi zapewniając sobie awans do dalszej fazy turnieju....

czytaj więcej
WYSOKA WYGRANA BETARD SPARTY WROCŁAW

WYSOKA WYGRANA BETARD SPARTY WROCŁAW

W spotkaniu otwierającym 5 kolejkę PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW podejmowała na własnym torze beniaminka ARGRED MALESĘ OSTRÓW WLKP. Obie drużyny w ostatnim czasie borykały się ze sporymi problemami i liczyły na przełamanie złej passy w tym meczu.  Gospodarze z Wrocławia lepiej wjechali w spotkanie wygrywając pierwszą serię 14:10. Druga seria startów rozpoczęła się od podwójnej wygranej pary Woffinden – Czugunow, która na dystansie przedarła się na dwa pierwsze miejsca. W biegu szóstym mogliśmy zobaczyć szybką odpowiedź drużyny gości, którzy najlepiej wystartowali i nie oddali podwójnego prowadzenia do końca wyścigu. W biegu ósmym mieliśmy niestety groźny upadek Grzegorza Walaska i Michała Curzytka. Po starcie w wejściu w pierwszy łuk motocykle obu zawodników się szczepiły i obaj zawodnicy upadli na tor. Niestety upadek zawodnika gości był dość poważny co skutkowało niezdolnością do dalszej jazdy Grzegorza Walaska, który w karetce opuścił tor i udał się do szpitala na dalsze badania. Drużyna gości nawet osłabiona brakiem jednego z liderów nie oddawała łatwo punktów, walcząc w każdym biegu do samej mety. W wyścigu trzynastym ponownie mogliśmy oglądać podwójne zwycięstwo pary Wrocławskiej, dzięki czemu przed biegami nominowanymi Wrocławianie mogli być już pewni wygranej w meczu. W pierwszym biegu nominowanym ponownie mocne uderzenie pary Betard...

czytaj więcej
CZĘSTOCHOWA ZA MOCNA

CZĘSTOCHOWA ZA MOCNA

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 4 rundy PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wyruszyła na wyjazdowy pojedynek z ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Wrocławianie po dwóch porażkach z rzędu chcieli powrócić na zwycięską drogę i swojej szansy szukali w Częstochowie. Drużynę Wrocławską do zwycięstwa miał poprowadzić m.in. lider oraz kapitan Maciej Janowski, który we wspaniałym stylu dzień wcześniej stanął na podium w pierwszej rundzie Speedway Grand Prix w Gorican. Niestety wspaniała jazda Magica , Bartłomieja Kowalskiego oraz Daniela Bewleya nie wystarczyła do pokonania drużyny gospodarzy. Zawodnicy Betard Sparty Wrocław od początku spotkania mieli problem ze znalezieniem prędkości w swoich motocyklach. Największe problemy można było zauważyć u Taia Woffindena oraz Gleba Czugunowa, którzy na dystansie mieli duży problem z walką o jeden punkt. Niestety gospodarze z Częstochowy nie byli gościnni i od początku spotkania kontrolowali przebieg meczu. Po pierwszej serii Spartanie przegrywali minimalnie z drużyną gospodarzy lecz w kolejnych seriach startów Częstochowianie powiększali przewagę i po trzynastu wyścigach pewnym było, że Betard Sparta Wrocław tego meczu już nie wygra. W pierwszym biegu nominowanym ponownie lepsza okazała się drużyna Włókniarza, która wygrała drużynowo bieg 4:2. W ostatnim wyścigu tego meczu przez trzy okrążenia Daniel Bewley starał się atakować jadącego na pierwszej pozycji Leona Madsena. Ostatecznie...

czytaj więcej
MAGIC DRUGI W GORICAN !!!

MAGIC DRUGI W GORICAN !!!

Pierwsza runda SPEEDWAY GRAND PRIX powróciła po dziesięciu latach przerwy do Chorwackiego Gorican. W nowym sezonie do walki o Indywidualne Mistrzostwo Świata na Żużlu stanęło trzech zawodników BETARD SPARTY WROCŁAW – Maciej Janowski, Tai Woffinden oraz Daniel Bewley. Wrocławscy zawodnicy spotkali się razem pod taśmą już w biegu kończącym pierwszą serię startów. Najlepiej zaprezentował się Maciej Janowski, który z dużą przewagą wygrał wyścig. Za jego plecami toczyła się walka o pozostałe punkty. Niestety walczący o dwa punkty z Maxem Fricke – Tai Woffinden popełnił błąd i spadł na ostatnią pozycję dojeżdżając do mety za plecami Daniela Bewleya. W kolejnych startach równą formę prezentował tylko Maciej Janowski, który bez problemu zapewnił sobie występ w półfinale wygrywając rundę zasadniczą. Tai Woffinden oraz Daniel Bewley startowali zaś ze zmiennym szczęściem przeplatając biegi punktowane z ostatnimi pozycjami. Niestety obaj Brytyjczycy przez całe zawody szukali prędkości w swoich motocyklach i zakończyli występ w Grand Prix Chorwacji po rundzie zasadniczej. W pierwszym półfinale mogliśmy oglądać Macieja Janowskiego, który przez cały wyścig atakował jadącego na prowadzeniu Andersa Thomsena. Ostatecznie popularny Magic dojechał do mety na drugiej pozycji zapewniając sobie awans do finału. W wielkim finale Maciej Janowski ustawił się na pierwszym polu mając po prawej stronie Bartosza...

czytaj więcej