Podium Magica !!! – Obaj Spartanie w Finale GP w Hallstavik

Podium Magica !!! – Obaj Spartanie w Finale GP w Hallstavik

Za nami 4 runda walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu. Tym razem turniej 2019 NORRBIL SWEDISH FIM SPEEDWAY GRAND PRIX zawitał do Szwedzkiego Hallstavik. W tym turnieju brało udział dwóch zawodników Betard Sparty Wrocław, Maciej Janowski oraz Max Fricke. Niestety kolejny raz rundę z powodu kontuzji musiał odpuścić Tai Woffinden. Warto wspomnieć, że w ubiegłym roku w turnieju Grand Prix na torze w Hallstavik wygrał Maciej Janowski. W pierwszej serii startów średnio udane biegi dla zawodników Sparty Wrocław. W biegu drugim oglądaliśmy Macieja Janowskiego, który bardzo dobrze wystartował wychodząc na pierwsze miejsce, lecz już na wejściu w drugi łuk pod łokieć wjechał mu Leon Madsen, który nie oddał prowadzenia do samego końca. W wyścigu trzecim oglądaliśmy drugiego z zawodników Betard Sparty Wrocław – Maxa Fricke. Fricke dosyć słabo ze startu i na wyjściu z pierwszego łuku był na ostatniej pozycji. Defekt na wejściu w pierwszy łuk drugiego okrążenia zaliczył Artiom Łaguta, dzięki czemu Fricke dojechał do mety z jednym punktem. Drugą serię startów rozpoczynał wyścig z udziałem Maxa Fricke. Niestety u Australijczyka widać było jakby brak mocy na trasie. Ostatecznie wyścig wygrał szybki dzisiaj Vaculik przez Doylem Fricke oraz Lambertem. W biegu szóstym mogliśmy oglądać drugiego z zawodników...

czytaj więcej
Polska Praga !!! – Zmienne szczęście Spartan

Polska Praga !!! – Zmienne szczęście Spartan

Za nami kolejna runda walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu. Tym razem turniej ANLAS CZECH REPUBLIC FIM SPEEDWAY GRAND PRIX 2019 zawitał do Pragi. Przed laty wyśmienicie spisywał się tutaj zawodnik Betard Sparty Wrocław – Tai Woffinden, którego niestety z powodu kontuzji nie zobaczyliśmy w tym turnieju. W zawodach w Pradze wystąpiło trzech zawodników Wrocławskiej drużyny – stały uczestnik cyklu Grand Prix – kapitan Wrocławskiej drużyny Maciej Janowski, Max Fricke oraz dzika karta tego turnieju Vaclav Milik. Pierwszą serię startów rozpoczął wyścig z udziałem pierwszego ze Spartan – Vaclava Milika, który idealnie ruszył ze startu zakładając całą trójkę. Przez cały wyścig starał się dojechać do Vaszka, Bartosz Zmarzlik ale ostatecznie przyjechał do mety za reprezentantem Czech. W drugim wyścigu również dobrym startem z czwartego pola popisał się Janusz Kołodziej, który przez cały wyścig bezpiecznie jechał na pierwszej pozycji. Wyścig trzeci to bieg z udziałem Macieja Janowskiego oraz Maxa Fricka. Ze startu najlepiej wyruszył ponownie zawodnik z czwartego pola, który założył pozostałą trójkę. Na wyjściu z pierwszego łuku Max Fricke ustawił się za plecami prowadzącego Jasona Doyle’a, a Maciej Janowski przez trzy okrążenia gonił Roberta Lamberta. Ostatecznie Magic poradził sobie z Anglikiem i dojechał do mety na trzeciej pozycji....

czytaj więcej
WYGRYWAMY W LUBLINIE ZA 3 PUNKTY.

WYGRYWAMY W LUBLINIE ZA 3 PUNKTY.

Za nami mecz 8 rundy PGE Ekstraligi, w którym BETARD SPARTA WROCŁAW wybrała się na mecz do LUBLINA ze SPEED CAR MOTOR LUBLIN. W pierwszym meczu we Wrocławiu drużyna Sparty Wrocław wygrała z drużyną z Lublina 47:43. Warto również wspomnieć, że od meczu z Motorem Lublin rozpoczęliśmy walkę o punkty bonusowe. Drużyna gospodarzy z Lublina bardzo dobrze prezentuje się na własnym torze, więc mogliśmy być pewni, że mecz będzie pełen walki o każdy punkt. Niestety już w pierwszym wyścigu oglądaliśmy fatalnie wyglądający upadek. Jadący na trzeciej pozycji Tai Woffinden atakował po zewnętrznej prowadzącą parę Motoru Lublin. Jadący na drugiej pozycji Grigorij Łaguta zahaczył o tylne koło Dawida Lamparta i wjechał z Woffindenem w bandę. Niestety Tajski mocno uderzył plecami o twardą część bandy i długo nie wstawał z toru. Ostatecznie zawodnik Sparty wrócił do parkingu karetką, a po chwili pojawiła się informacja, że jest niezdolny do dalszej jazdy. W powtórce najlepiej ze startu Lampart, którego do samego końca atakował Jakub Jamróg. W drugim biegu ponownie zawodnik Sparty Wrocław leżał na torze. W wejściu w pierwszy łuk klasyczny efekt domina. Na tor upadł Patryk Wojdyło. Na szczęście zawodnik był zdolny do dalszej jazdy. W powtórce najlepiej ze startu Drabik, który do...

czytaj więcej
Finał SGP w Krsko bez Spartan

Finał SGP w Krsko bez Spartan

Za nami druga runda FIM Speedway Grand Prix 2019, która odbyła się w Słoweńskim Krsko. Do walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu wrócił kapitan Betard Sparty Wrocław – Maciej Janowski, który z powodu kontuzji barku musiał opuścić pierwszą rundę w Warszawie. Oprócz popularnego „Magica” w turnieju zobaczyliśmy również drugiego z liderów Wrocławskiej drużyny – Taia Woffindena, który po słabym występie w Grand Prix Warszawy chciał pokazać się z lepszej strony. Pierwszą serię startów otworzył wyścig z udziałem jednego z naszych zawodników – Taia Woffindena. Dobry start Tajskiego z trzeciego pola, ale jeszcze lepiej ruszył Robert Lambert, który od razu przykleił się do krawężnika. Tajski próbował się napędzić po zewnętrznej, ale bezskutecznie ponieważ na początku zawodów lepiej pracuje część wewnętrzna toru. Bieg drugi to wygrana Bartosza Zmarzlika, który od startu do mety był na prowadzeniu. W biegu trzecim mogliśmy oglądać walkę między Sajfutdinowem, Iversenem oraz Zagarem. Ostatecznie wyścig wygrany przez Sajfutdinowa. Pierwszą serię startów zamykał bieg z udziałem Macieja Janowskiego. Magic nieźle zabrał się ze startu ale lepiej od niego z pierwszego pola wystartował Martin Vaculik. Przez cały wyścig Magic próbował dogonić Vaculika. Ostatecznie Maciej Janowski zakończył bieg tak jak Tai Woffinden z dwoma punktami. Druga seria startów to...

czytaj więcej
Wygrywamy w Częstochowie ! – Wspaniały powrót Macieja Janowskiego

Wygrywamy w Częstochowie ! – Wspaniały powrót Macieja Janowskiego

W 6 kolejce PGE EKSTRALIGI zespół BETARD SPARTY WROCŁAW wybrał się na mecz wyjazdowy do ekipy forBET WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Drużyna gospodarzy w ostatniej kolejce poległa wysoko na własnym torze w meczu z Fogo Unią Leszno, zaś drużyna Sparty Wrocław wysoko pokonała na własnym torze drużynę Get Well Toruń. Warto wspomnieć, że do składu drużyny Wrocławskiej wraca po kontuzji barku – Maciej Janowski. Od mocnego uderzenia w meczu rozpoczęli zawodnicy WTS-u. Już w pierwszym wyścigu dobrym startem popisał się Woffinden, który delikatnie wysunął na zewnętrzną Leona Madsena robiąc tym samym miejsce dla Jakuba Jamróga. Para gości z każdym okrążeniem odjeżdżała zawodnikom gospodarzy. Kolejne biegi kończyły się wynikiem 2:4 dla gości oraz 3:3. W biegu czwartym mieliśmy okazję zobaczyć powracającego po kontuzji Macieja Janowskiego. Ze startu najlepiej „Magic” lecz na przeciwległej prostej wyprzedził go Zagar. Michał Gruchalski wygrał walkę z Przemysławem Liszką, i w biegu czwartym mogliśmy oglądać pierwszy wygrany bieg drużyny gospodarzy. Początek drugiej serii startów również na plus dla Betard Sparty Wrocław. Po słabszym starcie w biegu 5 pary Wrocławskiej, atakiem po zewnętrznej przesunął się na pierwszą pozycję Tai Woffinden, który do mety uciekał przed Lindgrenem. Błąd jadącego na trzeciej pozycji Miedzińskiego wykorzystał Jakub Jamróg, który do końca wyścigu odpierał...

czytaj więcej
Betard Sparta Wrocław wysoko pokonuje Get Well Toruń

Betard Sparta Wrocław wysoko pokonuje Get Well Toruń

W zaległym meczu 3 kolejki PGE EKSTRALIGI drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW podejmowała na własnym torze drużynę GET WELL TORUŃ. Goście przyjechali do Wrocławia z celem zdobycia pierwszych ligowych punktów w tym sezonie, zaś drużyna Sparty Wrocław po przegranym piątkowym meczu w Gorzowie również chciała zdobyć na własnym obiekcie kolejne punkty do ligowej tabeli. Warto wspomnieć, że drużyna WTS-u w Gorzowie jak i podczas meczu z Get Well Toruń jechała osłabiona brakiem swojego lidera – Macieja Janowskiego, który po operacji barku nadal nie wrócił do pełnej sprawności. Warto podkreślić, że Magic był dzisiaj obecny w parkingu gdzie wspierał swoich kolegów z drużyny, a dodatkowo na pożyczonym silniku od Macieja Janowskiego jechał Max Fricke. Po pierwszym wyścigu można było się spodziewać, że mecz będzie zacięty do ostatniego wyścigu, lecz zawodnicy gospodarzy byli dzisiaj spasowani idealnie do swojej nawierzchni. Może świadczyć o tym fakt, że połowa wyścigów kończyła się wygraną pary gospodarzy, a zawodnicy gości tylko w jednym biegu potrafili pokonać parę Sparty Wrocław. Bieg 4 to wspaniała jazda pary Fricke – Drabik. Para gospodarzy wyruszyła najlepiej spod taśmy nie oddając prowadzenia do samej mety. Daleko za zawodnikami Wrocławskimi dojechał na trzeciej pozycji czwarty zawodnik turnieju SGP w Warszawie – Niels Kristian Iversen....

czytaj więcej
Pierwsza runda SGP w Warszawie nie dla Spartan

Pierwsza runda SGP w Warszawie nie dla Spartan

Za nami pierwsza runda walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu – BOLL WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND 2019. W cyklu SGP jako stali uczestnicy startuje dwóch liderów BETARD SPARTY WROCŁAW – Tai Woffinden oraz Maciej Janowski. Obaj zawodnicy Sparty Wrocław w ostatnich latach czuli się wyśmienicie na torze w Warszawie gdzie obaj stawali na podium. Niestety w tym roku w turnieju w Warszawie nie startował „Magic”, który dochodzi do siebie po operacji kontuzjowanego barku. W jego miejsce wystąpił inny zawodnik Betard Sparty Wrocław – Max Fricke. Na stadionie Narodowym jak co roku na trybunach komplet publiczności, a dodając fakt, że tor został przygotowany wyśmienicie do ścigania mogliśmy być pewni tego, że już od pierwszego biegu będziemy mogli oglądać wspaniałe widowisko. I tak też było. Już w pierwszym wyścigu na starcie pojawił się pierwszy z zawodników Sparty Wrocław – Max Fricke. Od startu mogliśmy oglądać piękną walkę między Jasonem Doyle, a Antonio Lindbackiem. Ostatecznie Szwed na ostatnim okrążeniu poradził sobie z Australijczykiem i dojechał do mety jako pierwszy. Max Fricke do końca starał się atakować drugiego Jasona Doyle’a. Kolejne dwa wyścigi to popis dobrego startu i ładnej jazdy reprezentantów Polski. Najpierw w biegu 2 Bartosz Smektała wygrał...

czytaj więcej
Przegrywamy w Gorzowie

Przegrywamy w Gorzowie

W zaległym meczu 5 kolejki PGE EKSTRALIGI drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wybrała się na stadion Im. Edwarda Jancarza, aby stawić czoła drużynie TRULY.WORK STAL GORZÓW. Drużyna Wrocławska jechała do Gorzowa osłabiona brakiem swojego kapitana – kontuzjowanego Macieja Janowskiego. Pod nieobecność „Magica” do składu wrócił Vaclav Milik, który zastąpił również kapitana Sparty w drużynie Dackarny Malilla zdobywając 10+1 pkt. Już od pierwszego wyścigu mogliśmy oglądać bardzo wyrównany mecz. Świadczyć może o tym fakt, że po 10 wyścigach mieliśmy na tablicy wynik 29:31 dla drużyny z Wrocławia. Przełamanie przyszło dopiero w biegu 11 gdzie para Zmarzlik – Kildemand pokonała podwójnie parę Wrocławską Jamróg – Milik. Warto zaznaczyć, że był to dopiero pierwszy wynik 5:1 w tym meczu. Na odpowiedź drużyny z Wrocławia nie trzeba było długo czekać. Już w biegu 12 Tai Woffinden i Maksym Drabik wygrali start i nie oddali swoich pozycji aż do mety. Bieg 13 to ponowne zwycięstwo pary gospodarzy 5:1. Najlepiej ze startu zabrał się Szymon Woźniak, a po wyjściu z pierwszego łuku dołączył do niego jego partner z drużyny Anders Thomsen, który wykorzystał problemy Maksyma Drabika. Przed biegami nominowanymi drużyna Stali Gorzów prowadziła z Betard Spartą Wrocław 40:38. W biegu 14 pod taśmą stawili się ze strony...

czytaj więcej
Przegrywamy w Grudziądzu. Kontuzja Macieja Janowskiego

Przegrywamy w Grudziądzu. Kontuzja Macieja Janowskiego

Za nami 4 kolejka PGE Ekstraligi, w której MrGARDEN GKM Grudziądz podejmował na własnym torze drużynę Betard Sparty Wrocław. Drużyna gospodarzy z Grudziądza po dobrym występie w wyjazdowym spotkaniu w Zielonej Górze chciała pokazać się z jeszcze lepszej strony przed własną publicznością, zaś drużyna gości z Wrocławia jechała do Grudziądza po wygraną i dopisanie kolejnych oczek do ligowej tabeli, tym bardziej, że zawodnicy Sparty Wrocław od kilku lat dobrze czują się na torze GKM-u Grudziądz. W drużynie Betard Sparty Wrocław doszło do zmiany w składzie. Dariusz Śledź w miejsce Vaclava Milika posłał do walki pod numerem 4 Maxa Fricke. Niestety mecz nie rozpoczął się dobrze dla drużyny Sparty Wrocław. Już w pierwszym wyścigu para GKM-u Grudziądz podwójnie pokonała zawodników gości. Pierwsza seria startów zakończyła się wygraną drużyny gospodarzy 14:10. Druga seria startów rozpoczęła się od wygranej gospodarzy 4:2, ale już w biegu 7 para Janowski – Drabik dała drużynie Sparty Wrocław wygraną podwójnie dzięki czemu przewaga gospodarzy w całym meczu stopniała do dwóch punktów. Niestety w biegu 9 upadek na pierwszym łuku po starcie zaliczył Jakub Jamróg. Na szczęście zawodnik drużyny Wrocławskiej był zdolny do dalszej jazdy i wziął udział w powtórce wyścigu. Tyle szczęścia w biegu 10 nie miał...

czytaj więcej
Hit kolejki dla Betard Sparty!!!

Hit kolejki dla Betard Sparty!!!

W drugiej kolejce PGE Ekstraligi zespół Betard Sparty Wrocław po raz pierwszy na własnym torze w tym sezonie, podejmował drużynę Stelmet Falubaz Zielona Góra. Po porażce w pierwszym meczu w Lesznie, trener Dariusz Śledź dokonał pewnych zmian w układzie par, co miało przynieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.I tak też się stało. Zawodnicy Betard Sparty Wrocław od pierwszego biegu rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. Na cztery wyścigi w pierwszej serii startów aż trzy zakończyły się podwójną wygraną Sparty Wrocław. Po czterech wyścigach na tablicy widniał wynik 16:8 dla zespołu gospodarzy. Druga seria startów przebiegła remisowo. Wielkie brawa należą się popularnemu Tajskiemu za wyścig 7, w którym to przez cztery okrążenia gonił po zewnętrznej prowadzącego Nickiego Pedersena aby na linii mety wyprzedzić Duńczyka i dać wygraną Sparcie 4:2. W kolejnych wyścigach mogliśmy oglądać dosyć wyrównane biegi, które najczęściej kończyły się wynikiem 3:3. Bieg 11 to podwójna wygrana pary gości Vaculik – Jepsen Jensen co pozwoliło drużynie z Zielonej Góry zmniejszyć straty do dwóch punktów. Przed biegami nominowanymi na tablicy widniał wynik 41:37 dla Betard Sparty Wrocław. W biegu 14 po stronie gospodarzy mogliśmy oglądać Maxa Fricke i Maksyma Drabika, który zastąpił jako rezerwa zwykła słabo spisującego się dzisiaj Vaclava Milika. Bieg...

czytaj więcej