Wygrywamy w Częstochowie ! – Wspaniały powrót Macieja Janowskiego

Wygrywamy w Częstochowie ! – Wspaniały powrót Macieja Janowskiego

W 6 kolejce PGE EKSTRALIGI zespół BETARD SPARTY WROCŁAW wybrał się na mecz wyjazdowy do ekipy forBET WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Drużyna gospodarzy w ostatniej kolejce poległa wysoko na własnym torze w meczu z Fogo Unią Leszno, zaś drużyna Sparty Wrocław wysoko pokonała na własnym torze drużynę Get Well Toruń. Warto wspomnieć, że do składu drużyny Wrocławskiej wraca po kontuzji barku – Maciej Janowski. Od mocnego uderzenia w meczu rozpoczęli zawodnicy WTS-u. Już w pierwszym wyścigu dobrym startem popisał się Woffinden, który delikatnie wysunął na zewnętrzną Leona Madsena robiąc tym samym miejsce dla Jakuba Jamróga. Para gości z każdym okrążeniem odjeżdżała zawodnikom gospodarzy. Kolejne biegi kończyły się wynikiem 2:4 dla gości oraz 3:3. W biegu czwartym mieliśmy okazję zobaczyć powracającego po kontuzji Macieja Janowskiego. Ze startu najlepiej „Magic” lecz na przeciwległej prostej wyprzedził go Zagar. Michał Gruchalski wygrał walkę z Przemysławem Liszką, i w biegu czwartym mogliśmy oglądać pierwszy wygrany bieg drużyny gospodarzy. Początek drugiej serii startów również na plus dla Betard Sparty Wrocław. Po słabszym starcie w biegu 5 pary Wrocławskiej, atakiem po zewnętrznej przesunął się na pierwszą pozycję Tai Woffinden, który do mety uciekał przed Lindgrenem. Błąd jadącego na trzeciej pozycji Miedzińskiego wykorzystał Jakub Jamróg, który do końca wyścigu odpierał...

czytaj więcej
Betard Sparta Wrocław wysoko pokonuje Get Well Toruń

Betard Sparta Wrocław wysoko pokonuje Get Well Toruń

W zaległym meczu 3 kolejki PGE EKSTRALIGI drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW podejmowała na własnym torze drużynę GET WELL TORUŃ. Goście przyjechali do Wrocławia z celem zdobycia pierwszych ligowych punktów w tym sezonie, zaś drużyna Sparty Wrocław po przegranym piątkowym meczu w Gorzowie również chciała zdobyć na własnym obiekcie kolejne punkty do ligowej tabeli. Warto wspomnieć, że drużyna WTS-u w Gorzowie jak i podczas meczu z Get Well Toruń jechała osłabiona brakiem swojego lidera – Macieja Janowskiego, który po operacji barku nadal nie wrócił do pełnej sprawności. Warto podkreślić, że Magic był dzisiaj obecny w parkingu gdzie wspierał swoich kolegów z drużyny, a dodatkowo na pożyczonym silniku od Macieja Janowskiego jechał Max Fricke. Po pierwszym wyścigu można było się spodziewać, że mecz będzie zacięty do ostatniego wyścigu, lecz zawodnicy gospodarzy byli dzisiaj spasowani idealnie do swojej nawierzchni. Może świadczyć o tym fakt, że połowa wyścigów kończyła się wygraną pary gospodarzy, a zawodnicy gości tylko w jednym biegu potrafili pokonać parę Sparty Wrocław. Bieg 4 to wspaniała jazda pary Fricke – Drabik. Para gospodarzy wyruszyła najlepiej spod taśmy nie oddając prowadzenia do samej mety. Daleko za zawodnikami Wrocławskimi dojechał na trzeciej pozycji czwarty zawodnik turnieju SGP w Warszawie – Niels Kristian Iversen....

czytaj więcej
Pierwsza runda SGP w Warszawie nie dla Spartan

Pierwsza runda SGP w Warszawie nie dla Spartan

Za nami pierwsza runda walki o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu – BOLL WARSAW FIM SPEEDWAY GRAND PRIX OF POLAND 2019. W cyklu SGP jako stali uczestnicy startuje dwóch liderów BETARD SPARTY WROCŁAW – Tai Woffinden oraz Maciej Janowski. Obaj zawodnicy Sparty Wrocław w ostatnich latach czuli się wyśmienicie na torze w Warszawie gdzie obaj stawali na podium. Niestety w tym roku w turnieju w Warszawie nie startował „Magic”, który dochodzi do siebie po operacji kontuzjowanego barku. W jego miejsce wystąpił inny zawodnik Betard Sparty Wrocław – Max Fricke. Na stadionie Narodowym jak co roku na trybunach komplet publiczności, a dodając fakt, że tor został przygotowany wyśmienicie do ścigania mogliśmy być pewni tego, że już od pierwszego biegu będziemy mogli oglądać wspaniałe widowisko. I tak też było. Już w pierwszym wyścigu na starcie pojawił się pierwszy z zawodników Sparty Wrocław – Max Fricke. Od startu mogliśmy oglądać piękną walkę między Jasonem Doyle, a Antonio Lindbackiem. Ostatecznie Szwed na ostatnim okrążeniu poradził sobie z Australijczykiem i dojechał do mety jako pierwszy. Max Fricke do końca starał się atakować drugiego Jasona Doyle’a. Kolejne dwa wyścigi to popis dobrego startu i ładnej jazdy reprezentantów Polski. Najpierw w biegu 2 Bartosz Smektała wygrał...

czytaj więcej
Przegrywamy w Gorzowie

Przegrywamy w Gorzowie

W zaległym meczu 5 kolejki PGE EKSTRALIGI drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wybrała się na stadion Im. Edwarda Jancarza, aby stawić czoła drużynie TRULY.WORK STAL GORZÓW. Drużyna Wrocławska jechała do Gorzowa osłabiona brakiem swojego kapitana – kontuzjowanego Macieja Janowskiego. Pod nieobecność „Magica” do składu wrócił Vaclav Milik, który zastąpił również kapitana Sparty w drużynie Dackarny Malilla zdobywając 10+1 pkt. Już od pierwszego wyścigu mogliśmy oglądać bardzo wyrównany mecz. Świadczyć może o tym fakt, że po 10 wyścigach mieliśmy na tablicy wynik 29:31 dla drużyny z Wrocławia. Przełamanie przyszło dopiero w biegu 11 gdzie para Zmarzlik – Kildemand pokonała podwójnie parę Wrocławską Jamróg – Milik. Warto zaznaczyć, że był to dopiero pierwszy wynik 5:1 w tym meczu. Na odpowiedź drużyny z Wrocławia nie trzeba było długo czekać. Już w biegu 12 Tai Woffinden i Maksym Drabik wygrali start i nie oddali swoich pozycji aż do mety. Bieg 13 to ponowne zwycięstwo pary gospodarzy 5:1. Najlepiej ze startu zabrał się Szymon Woźniak, a po wyjściu z pierwszego łuku dołączył do niego jego partner z drużyny Anders Thomsen, który wykorzystał problemy Maksyma Drabika. Przed biegami nominowanymi drużyna Stali Gorzów prowadziła z Betard Spartą Wrocław 40:38. W biegu 14 pod taśmą stawili się ze strony...

czytaj więcej
Przegrywamy w Grudziądzu. Kontuzja Macieja Janowskiego

Przegrywamy w Grudziądzu. Kontuzja Macieja Janowskiego

Za nami 4 kolejka PGE Ekstraligi, w której MrGARDEN GKM Grudziądz podejmował na własnym torze drużynę Betard Sparty Wrocław. Drużyna gospodarzy z Grudziądza po dobrym występie w wyjazdowym spotkaniu w Zielonej Górze chciała pokazać się z jeszcze lepszej strony przed własną publicznością, zaś drużyna gości z Wrocławia jechała do Grudziądza po wygraną i dopisanie kolejnych oczek do ligowej tabeli, tym bardziej, że zawodnicy Sparty Wrocław od kilku lat dobrze czują się na torze GKM-u Grudziądz. W drużynie Betard Sparty Wrocław doszło do zmiany w składzie. Dariusz Śledź w miejsce Vaclava Milika posłał do walki pod numerem 4 Maxa Fricke. Niestety mecz nie rozpoczął się dobrze dla drużyny Sparty Wrocław. Już w pierwszym wyścigu para GKM-u Grudziądz podwójnie pokonała zawodników gości. Pierwsza seria startów zakończyła się wygraną drużyny gospodarzy 14:10. Druga seria startów rozpoczęła się od wygranej gospodarzy 4:2, ale już w biegu 7 para Janowski – Drabik dała drużynie Sparty Wrocław wygraną podwójnie dzięki czemu przewaga gospodarzy w całym meczu stopniała do dwóch punktów. Niestety w biegu 9 upadek na pierwszym łuku po starcie zaliczył Jakub Jamróg. Na szczęście zawodnik drużyny Wrocławskiej był zdolny do dalszej jazdy i wziął udział w powtórce wyścigu. Tyle szczęścia w biegu 10 nie miał...

czytaj więcej
Hit kolejki dla Betard Sparty!!!

Hit kolejki dla Betard Sparty!!!

W drugiej kolejce PGE Ekstraligi zespół Betard Sparty Wrocław po raz pierwszy na własnym torze w tym sezonie, podejmował drużynę Stelmet Falubaz Zielona Góra. Po porażce w pierwszym meczu w Lesznie, trener Dariusz Śledź dokonał pewnych zmian w układzie par, co miało przynieść pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.I tak też się stało. Zawodnicy Betard Sparty Wrocław od pierwszego biegu rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. Na cztery wyścigi w pierwszej serii startów aż trzy zakończyły się podwójną wygraną Sparty Wrocław. Po czterech wyścigach na tablicy widniał wynik 16:8 dla zespołu gospodarzy. Druga seria startów przebiegła remisowo. Wielkie brawa należą się popularnemu Tajskiemu za wyścig 7, w którym to przez cztery okrążenia gonił po zewnętrznej prowadzącego Nickiego Pedersena aby na linii mety wyprzedzić Duńczyka i dać wygraną Sparcie 4:2. W kolejnych wyścigach mogliśmy oglądać dosyć wyrównane biegi, które najczęściej kończyły się wynikiem 3:3. Bieg 11 to podwójna wygrana pary gości Vaculik – Jepsen Jensen co pozwoliło drużynie z Zielonej Góry zmniejszyć straty do dwóch punktów. Przed biegami nominowanymi na tablicy widniał wynik 41:37 dla Betard Sparty Wrocław. W biegu 14 po stronie gospodarzy mogliśmy oglądać Maxa Fricke i Maksyma Drabika, który zastąpił jako rezerwa zwykła słabo spisującego się dzisiaj Vaclava Milika. Bieg...

czytaj więcej
Przegrywamy w Lesznie na otwarcie sezonu

Przegrywamy w Lesznie na otwarcie sezonu

W pierwszym meczu nowego sezonu PGE Ekstraligi zespół Betard Sparty Wrocław wybrał się do Leszna na mecz z Fogo Unią Leszno. Obie drużyny rywalizują ze sobą od zawsze o najwyższe cele, więc mogliśmy się spodziewać, że i to spotkanie będzie zacięte i pełne walki do ostatniego biegu. Niestety, dzisiejsze spotkanie nie układało się dobrze dla drużyny z Wrocławia. Od samego początku Wrocławianie mieli problem z dopasowaniem się do Leszczyńskiego owalu. Świadczyć może o tym wynik meczu po siedmiu wyścigach, gdzie na tablicy wyników mogliśmy obserwować rezultat 29:13 dla gospodarzy z Leszna. Przełamanie przyszło w biegu 8, gdzie para Woffinden – Czugunow wygrała pierwszy drużynowy wyścig w tym spotkaniu 4:2. W biegu 11 mogliśmy oglądać wspaniałą jazdę pary Wrocławskiej Woffinden – Janowski, która dowiozła do mety podwójne zwycięstwo. Przed biegami nominowanymi na tablicy wyników widniał rezultat 45:33 dla drużyny z Leszna i pewnym było to, że tego meczu już drużyna z Wrocławia nie wygra. Bieg 14 to walka Piotra Pawlickiego z parą Wrocławian. Niestety, na dystansie zawodnik gospodarzy uporał się z dwoma zawodnikami Sparty i bieg zakończył się remisem 3:3. Bieg 15 to pojedynek najlepszych zawodników meczu. Po stronie Sparty Wrocław przed taśmą stanęli Tai Woffinden oraz Maciej Janowski, a po...

czytaj więcej
Wspaniały występ Magica w finale Elitserien

Wspaniały występ Magica w finale Elitserien

W pierwszym meczu finałowym Szwedzkiej ligi Elitserien – Dackarna Malilla, której zawodnikiem jest Maciej Janowski podejmowała na własnym torze drużynę Eskilstuna Smederna. Ostatecznie drużyna gospodarzy Dackarny Malilla przegrała 44:46. Fantastyczne zawody rozegrał Maciej Janowski. Kapitan Betard Sparty Wrocław jak i Dackarny Malilla zdobył w tym meczu 14+1 pkt i był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej drużyny, jak i całego meczu. WYNIKI: DACKARNA MALILLA : 44 Greg Hancock – 7+2 (1,2,1*,1,2*) Paweł Przedpełski – 2 (0,2,0,-) Oliver Berntzon – 5+1 (3,0,0,1*,1) Maciej Janowski – 14+1 (2*,3,3,3,3) Krzysztof Kasprzak – 2+1 (2*,0,0,0) Hans Andersen – 9 (3,3,1,2,t) Joel Kling – 5+2 (2*,1*,2) ESKILSTUNA SMEDERNA : 46 Fredrik Lindgren – 10+1 (3,1*,3,0,3) Krzysztof Buczkowski – 8+2 (2*,2,2*,2,0) Michael Jepsen Jensen – 7+2 (1,3,1*,2*) Mikkel Michelsen – 9+1 (0,3,1,3,2*) Niels Kristian Iversen – 9 (0,2,3,3,1) Linus Ekloef – 0 (d,0,0) Pontus Aspgren – 3+1 (1,1,1*)   BIEG PO BIEGU: BIEG 1: Lindgren, Buczkowski, Hancock, Przedpełski – 1:5 BIEG 2: Andersen, Kling, Aspgren, Ekloef (d) – 5:1 – 6:6 BIEG 3: Berntzon, Janowski, Jepsen Jensen, Michelsen – 5:1 – 11:7 BIEG 4: Andersen, Kasprzak, Aspgren, Iversen – 5:1 – 16:8 BIEG 5: Michelsen, Przedpełski, Kling, Ekloef – 3:3 – 19:11 BIEG 6: Janowski, Buczkowski, Lindgren, Berntzon –...

czytaj więcej
Betard Sparta z medalem DMP!

Betard Sparta z medalem DMP!

W rewanżowym spotkaniu o brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski – PGE Ekstraligi drużyna Betard Sparty Wrocław wybrała się do drużyny forBET Włókniarza Częstochowa, aby bronić dwunastopunktowej zaliczki sprzed tygodnia, gdzie Wrocławianie pewnie wygrali po wspaniałym widowisku na własnym torze 51:39 w pierwszym meczu o brązowy medal. W Częstochowie emocji nie zabrakło, dzięki czemu mogliśmy oglądać walkę i mijanki na dystansie już od początku spotkania. W biegu 1 najlepiej ze startu wyszła para gospodarzy, która pewnie jechała na dwóch pierwszych pozycjach, jednak na trzecim okrążeniu Tai Woffinden zaatakował jadącego na drugiej pozycji Tobiasza Musielaka robiąc tym atakiem również miejsce dla jadącego na czwartej pozycji Gleba Czugunowa. Ostatecznie jednak Musielak utrzymał trzecią pozycję i pierwszy wyścig zakończył się wynikiem 4:2 dla gospodarzy. Kolejne wyścigi to zwycięstwa 4:2 drużyny gospodarzy lub drużyny gości, co dawało po pięciu rozegranych wyścigach wynik meczu 15:15. Bieg 6 to wspaniały start pary Wrocławskiej Milik – Janowski. Milik bardzo szybko odjechał do przodu, a za jego plecami walkę o drugą pozycję toczyli Maciej Janowski i Matej Zagar. Ostatecznie lepszy okazał się zawodnik Włókniarza Częstochowa, który wyprzedził Janowskiego i zabrał się za atakowanie Vaclava Milika. Bieg zakończył się zwycięstwem gości 2:4 i wynik w meczu 17:19 dla Sparty Wrocław....

czytaj więcej
SPARTA BLIŻEJ BRĄZOWEGO MEDALU

SPARTA BLIŻEJ BRĄZOWEGO MEDALU

W pierwszym meczu o brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski PGE Ekstraligi – Betard Sparta Wrocław podejmowała na stadionie Olimpijskim we Wrocławiu drużynę Forbet Włókniarz Częstochowa. Obie drużyny przystąpiły do meczu w najsilniejszych składach, co mogło gwarantować mocne ściganie i walkę na torze do ostatnich centymetrów. Przekonać się o tym mogliśmy już w drugim wyścigu, gdzie wspaniałą walkę stoczyli Maksym Drabik i Michał Gruchalski. Ostatecznie w tym pojedynku lepszy okazał się Maksym Drabik. Trzeci na metę dojechał Patryk Wojdyło, co dało pierwszy wygrany wyścig w tym meczu dla gospodarzy i wynik 7:5 dla Betard Sparty Wrocław. W biegu 4 najlepiej ze startu ruszył Patryk Wojdyło, ale w pierwszym łuku wyjechał za daleko od krawężnika, co wykorzystał Fredrik Lingren. Zawodnik gości „podciął” juniora Betard Sparty Wrocław i został wykluczony z powtórki wyścigu. W powtórce para Max Fricke – Patryk Wojdyło pewnie od startu do mety dowiozła wynik 5:1 dla Sparty. Piękną walkę przez całe cztery okrążenia mogliśmy oglądać w wyścigu szóstym. Ze startu najlepiej wyszedł Maksym Drabik, który po szerokiej na wyjściu z pierwszego łuku wyprzedził pozostałych zawodników i objął prowadzenie. Wspaniałą walkę toczyli o dwa punkty Max Fricke i Matej Zagar, którzy mijali się na każdym łuku. Ostatecznie na mecie lepszy...

czytaj więcej