Grand Prix w Vojens nie dla spartan

Grand Prix w Vojens nie dla spartan

Kolejna runda FIM Speedway Grand Prix za nami. Tym razem walka o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata na żużlu odbyła się w Duńskim Vojens, gdzie na najwyższym stopniu podium stawali m.in. Tomasz Gollob oraz Bartosz Zmarzlik. W ubiegłym roku z dobrej strony pokazał się Tai Woffinden, który zakończył zawody na czwartej pozycji. Niestety turnieju do udanych nie mógł zaliczyć Maciej Janowski, który w klasyfikacji końcowej zajął dopiero trzynaste miejsce. Początek zawodów nie należał do zawodników Betard Sparty Wrocław, którzy w pierwszej serii nie zaprezentowali się najlepiej.  W drugiej serii startów wszyscy trzej Spartanie wyglądali na dopasowanych. Swój wyścig wygrał Tai Woffinden, który za plecami przywiózł równie szybkiego Daniela Bewleya. W wyścigu zamykającym drugą serię Maciej Janowski toczył walkę z Robertem  Lambertem ostatecznie mijając metę za plecami Brytyjczyka. W dalszej części zawodów zawodnicy Betard Sparty startowali ze zmiennym szczęściem. Nadal dobrą prędkość prezentował Tai Woffinden, który bez większych problemów wygrał część zasadniczą i awansował do półfinałów. Niestety tak jak w zeszłym roku Maciej Janowski miał problemy z dopasowaniem się do Duńskiej nawierzchni ostatecznie zdobywając cztery punkty zakończył zawody na piętnastym miejscu. Trzeci z Wrocławian – Daniel Bewley w ostatnim wyścigu walczył o awans do półfinałów. Niestety podczas startu dotknął taśmy odpadając tym...

czytaj więcej
PRZEGRYWAMY NA KONIEC SEZONU

PRZEGRYWAMY NA KONIEC SEZONU

Po przegranym pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym na własnym torze 44:46 drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW zawitała do Częstochowy na rewanżowy mecz z ZIELONA – ENERGIA.COM WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Niestety tak jak w pierwszym meczu we Wrocławiu obie drużyny musiały mierzyć się z trudnymi warunkami torowymi. Lepiej w mecz weszli gospodarze, którzy pierwszą serię startów wygrali 13:11. W biegu zamykającym pierwszą serię z bardzo dobrej strony pokazała się para Kowalski – Woffinden, która od startu do mety prowadziła podwójnie zmniejszając starty w meczu do dwóch punktów. Druga seria startów ponownie na korzyść gospodarzy, która prezentowała lepsze dopasowanie do swojego toru. Niestety zawodnicy Wrocławscy od początku spotkania szukali prędkości w swoich motocyklach. W drugiej serii do szybkiego w tym meczu Kowalskiego dołączył Daniel Bewley, który po słabszym pierwszym starcie w kolejnych prezentował już dobrą dyspozycję. W kolejnych wyścigach Wrocławianie nadal mieli problem z dopasowaniem się do Częstochowskiego toru, jednak gospodarze lepiej prezentowali się na własnej nawierzchni przez co przed biegami nominowanymi byli pewni wygranej i awansu do półfinałów. W pierwszym biegu nominowanym w drużynie Betard Sparty Wrocław pod taśmą oglądaliśmy parę Bewley – Kowalski, której przeciwnikami byli Lindgren oraz Smektała. Start należał do Daniela Bewleya, który nie oddał prowadzenia do mety. Niestety na czwartej pozycji...

czytaj więcej
SGP WE WROCŁAWIU DLA SPARTAN !!!

SGP WE WROCŁAWIU DLA SPARTAN !!!

Wspaniałe emocje przeżywali kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu podczas 7 rundy SPEEDWAY GRAND PRIX. W zawodach udział wzięło aż pięciu zawodników Betard Sparty Wrocław. Oprócz stałych uczestników cyklu – Macieja Janowskiego, Taia Woffindena oraz Daniela Bewleya z dziką kartą wystąpił Gleb Czugunow, a pierwszym rezerwowym był junior Wrocławskiej Sparty – Bartłomiej Kowalski. Po sześciu rozegranych rundach najwyżej sklasyfikowany był Daniel Bewley, który w klasyfikacji generalnej zajmował  czwartą pozycję. Na pozycji szóstej oraz siódmej znajdowali się Maciej Janowski oraz Tai Woffinden. Turniej Speedway Grand Prix miejscowi zawodnicy rozpoczęli ze zmiennym szczęściem. Z bardzo dobrej strony w swoich pierwszych biegach pokazali się Daniel Bewley oraz Maciej Janowski, który przez cztery okrążenia toczył piękną walkę z Bartoszem Zmarzlikiem. W swoim wyścigu Tai Woffinden dojechał na trzeciej pozycji  zaś Gleb Czugunow został wykluczony ze swojego biegu za podcięcie na wejściu w łuk Andrzeja Lebiediewa.  W kolejnych seriach startów dwaj liderzy drużyny Wrocławskiej – Maciej Janowski oraz Tai Woffinden trzymali równą formę dodatkowo wykorzystując znajomość toru już po czwartej serii zapewnili sobie awans do biegów półfinałowych.  Pozostała dwójka Spartan musiała do końca walczyć o awans do dalszej fazy zawodów. W osiemnastym biegu niestety Gleb Czugunow przyjeżdzając do mety na trzeciej pozycji nie zdołał...

czytaj więcej
MINIMALNA PORAŻKA NA OLIMPIJSKIM

MINIMALNA PORAŻKA NA OLIMPIJSKIM

Pierwszy mecz fazy ćwierćfinałowej PGE EKSTRALIGI pomiędzy BETARD SPARTĄ WROCŁAW, a ZIELONA – ENERGIA.COM WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA za nami. Rozegranie meczu na stadionie Olimpijskim we Wrocławiu stało pod znakiem zapytania z powodu silnych opadów deszczu, jednak dzięki zastosowaniu plandeki zabezpieczającej nawierzchnię udało się bez większych problemów rozegrać spotkanie. Od mocnego uderzenia mecz rozpoczęli goście z Częstochowy, którzy wygrali pierwsze dwa biegi. W trzecim wyścigu jednak najlepiej ze startu ruszyła para Janowski – Woffinden, która do mety nie oddała prowadzenia zmniejszając starty do drużyny gości. Pierwsza seria startów zakończyła się minimalnym prowadzeniem Włókniarza Częstochowa. Dalsza część spotkania przebiegała remisowo. Ponownie z bardzo dobrej strony w meczu prezentowali się Maciej Janowski, Daniel Bewley oraz Tai Woffinden. Przed biegami nominowanymi na sześciopunktowe prowadzenie znów wysunęła się drużyna gości. W wyścigu czternastym para Janowski – Bewley najlepiej wystartowała nie oddając podwójnego prowadzenia do mety tym samym zmniejszając straty do dwóch punktów. W ostatnim biegu dnia niestety Wrocławianie dojechali za plecami Kacpra Woryny, co oznaczało, że na mecz rewanżowy Spartanie będą jechać do Częstochowy z dwupunktową stratą do odrobienia.   BETARD SPARTA WROCŁAW – 44 Gleb CZUGUNOW – 3 (0,2,1,0,0,-) Mateusz PANICZ – 0 (-,-,-,-,-) Tai WOFFINDEN – 9+5 (2,2*,1*,2*,1*,1*) Z/Z Maciej JANOWSKI – 15+1 (3,3,3,2,0,2*,2)...

czytaj więcej
REMIS W TORUNIU

REMIS W TORUNIU

Na Toruńską Moto Arenę w 14 rundzie PGE EKSTRALIGI wybrała się drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW, która mierzyła się na wyjeździe z FOR NATURE SOLUTIONS APATOR TORUŃ. Wrocławianie jadąc do Torunia mogli być pewni zdobycia bonusa, ponieważ w pierwszej kolejce rozgromili na własnym torze drużynę Apatora Toruń 59:31. Mecz rozpoczął się od remisowej pierwszej serii startów. Od pierwszego biegu wysoką formę prezentował Tai Woffinden. W kolejnych startach zawodnicy Betard Sparty Wrocław prezentowali się lepiej od gospodarzy dzięki czemu z biegu na bieg powiększali przewagę w meczu. Po dziesięciu wyścigach Wrocławianie byli już pewni punktu bonusowego, a w dalszej części spotkania do szybkiego Woffindena dołączyli pozostali zawodnicy Sparty Wrocław. W pierwszym biegu nominowanym wszystko układało się po myśli Wrocławian, niestety Bartłomiej Kowalski atakując Patryka Dudka spowodował upadek zawodnika gospodarzy i został wykluczony z powtórki biegu. W powtórce para Toruńska nie dała szans Danielowi Bewleyowi. W ostatnim biegu dnia najlepiej ze startu ruszył Robert Lambert, który przez cztery okrążania bronił się przed atakującym go Taiem Woffindenem. O jeden punkty walkę toczyli Maciej Janowski i Paweł Przedpełski. Niestety obu Wrocławianom nie udało się odbić pozycji rywala i cały mecz zakończył się remisem 45:45. W dwumeczu lepsza okazała się Betard Sparta Wrocław 104:76.    BETARD...

czytaj więcej
POGROM W MECZU Z GKM GRUDZIĄDZ

POGROM W MECZU Z GKM GRUDZIĄDZ

Za nami jeden z ważniejszych meczy dla BETARD SPARTY WROCŁAW, która w 13 kolejce PGE EKSTRALIGI podejmowała na własnym torze ZOOLESZCZ GKM GRUDZIĄDZ. Dla obu drużyn był to prawdopodobnie najważniejszy mecz w rundzie zasadniczej ponieważ zwycięzca mógł mocno przybliżyć się do fazy play-off. Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami zakończyło się wygraną gospodarzy z Grudziądza 49:41. Pierwsza seria meczu rewanżowego zdecydowanie dla Sparty Wrocław, która na cztery wyścigi aż trzy wygrała podwójnie wychodząc tym samym na czteropunktowe prowadzenie w dwumeczu. W kolejnych biegach gospodarze tylko powiększali przewagę wygrywając większość biegów podwójnie zapewniając sobie po dziesiątym biegu zwycięstwo w meczu oraz dodatkowo punkt bonusowy. W obu biegach nominowanych Wrocławianie ponownie nie dali szans rywalom z Grudziądza i w obu wyścigach przyjeżdżali na dwóch pierwszych miejscach, a w całym spotkaniu na piętnaście biegów aż jedenaście razy mijali gospodarze metę podwójnym prowadzeniu.   BETARD SPARTA WROCŁAW – 66 Gleb CZUGUNOW – 15+3 (2*,2*,3,3,3,2*) Mateusz PANICZ – 0 (-,-,-,-,-) Tai WOFFINDEN – 18 (3,3,3,3,3,3) Z/Z Maciej JANOWSKI – 13+4 (2*,2,3,2*,2*,2*) Michał CURZYTEK – 2+1 (2*,0,0) Bartłomiej KOWALSKI – 3 (3,0,d) Daniel BEWLEY – 15+3 (3,2*,2*,2*,3,3)   ZOOLESZCZ GKM GRUDZIĄDZ – 24 Krzysztof KASPRZAK – 2 (1,0,1,d,-,-) Seweryn ORGACKI – 0 (-,-,-,-,-) Frederik JAKOBSEN – 3+1...

czytaj więcej
WYGRYWAMY W LESZNIE ZA DWA PUNKTY

WYGRYWAMY W LESZNIE ZA DWA PUNKTY

Hitem 12 kolejki PGE EKSTRALIGI zostało nazwane spotkanie pomiędzy FOGO UNIĄ LESZNO i BETARD SPARTĄ WROCŁAW. Do Leszna drużyna Wrocławska jechała z dwupunktową stratą z pierwszego meczu na stadionie Olimpijskim. Od remisu rozpoczęła się pierwsza seria startów. Przełamanie wyniku przyszło w drugiej serii. W biegu 5 pierwsze drużynowe zwycięstwo po stronie Sparty Wrocław. W wyścigu 6 piekielnie szybkim motocyklem popisał się Daniel Bewley, który wygrywając wyścig został nowym rekordzistą toru. Po ośmiu biegach spotkania na czteropunktowym prowadzeniu była drużyna Sparty Wrocław, dzięki czemu w dwumeczu również wyszła na minimalne prowadzenie. W kolejnych wyścigach zawodnicy Betard Sparty Wrocław dokładali kolejne punkty dzięki czemu powiększali przewagę. Niestety w biegu 10 pierwsze i od razu drużynowe zwycięstwo zawodników gospodarzy, którzy zmniejszyli straty do dwóch punktów i w walce o punkt bonusowy doprowadzili do remisu 75:75. Seria czwarta ponownie na plus dla Wrocławian. Po remisowych pierwszych dwóch wyścigach serii na zakończenie podwójna wygrana pary Janowski – Woffinden, dzięki czemu Spartanie przed biegami nominowanymi prowadzili w meczu sześcioma punktami i mocno zbliżyli się do wygrania całego spotkania. W pierwszym biegu nominowanym gospodarze wygrali podwójnie zmniejszając straty do dwóch punktów. W ostatnim wyścigu meczu bardzo dobrą prędkością popisał się rewelacyjny Tai Woffinden, który nie dał szans...

czytaj więcej
PECHOWA PORAŻKA NA OLIMPIJSKIM

PECHOWA PORAŻKA NA OLIMPIJSKIM

W spotkaniu 11 kolejki PGE EKSTRALIGI na stadionie Olimpijskim BETARD SPARTA WROCŁAW mierzyła się z ZIELONAENERGIA.COM WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Pierwszy mecz pomiędzy obiema ekipami zakończył się zwycięstwem na własnym torze drużyny Włókniarza Częstochowa  52:38. Do Wrocławia na mecz rewanżowy goście przyjechali osłabieni brakiem Fredrika Lindgrena. Z dużymi problemami mecz rozpoczęła drużyna Sparty Wrocław. Od pierwszego wyścigu lepiej spasowani z Wrocławskim torem byli zawodnicy gości, którzy lepiej odczytywali panujące warunki torowe.  U gospodarzy można było zauważyć spore problemy z dopasowaniem i prędkością na trasie. W kolejnych seriach startów mogliśmy oglądać wyrównane wyścigi. Wygrywając wyścig jedenasty goście zapewnili sobie punkt bonusowy. Dopiero w czwartej serii startów Wrocławianie odrobili sporo punktów, szczególnie dzięki wspaniałej jeździe parą Macieja Janowskiego, który najpierw w biegu dwunastym przez cztery okrążenia pilnował jadącego na drugiej pozycji Bartłomieja Kowalskiego, by w następnym wyścigu ponownie opiekować się przez cztery okrążenia Danielem Bewleyem, dzięki czemu Wrocławianie wygrali czwartą serię startów 12:6. Niestety pierwszy z biegów nominowanych fatalnie zakończył się dla Daniela Bewleya, który na wyjściu z pierwszego łuku został trącony przez Jonasa Jeppesena i z impetem uderzył w bandę na przeciwległej prostej przelatując za ogrodzenie. Brytyjczyk nie był zdolny do dalszej jazdy i w karetce udał się na dokładniejsze badania do szpitala....

czytaj więcej
PECHOWE GRAND PRIX W GORZOWIE

PECHOWE GRAND PRIX W GORZOWIE

Za nami 5 runda walki o tytuł najlepszego zawodnika świata na żużlu. Tym razem kolejna runda cyklu FIM SPEEDWAY GRAND PRIX zawitała do Gorzowa. W kwalifikacjach przed turniejem najlepszy okazał się Daniel Bewley, który był najszybszy i jako pierwszy miał prawo wyboru numeru startowego w zawodach. Początek turnieju był utrudniony dla wszystkich zawodników z powodu mocnych opadów deszczu i bardzo trudnych warunków panujących na torze. Przez pierwsze dwie serie startów oglądaliśmy praktycznie tylko jazdę gęsiego, a jedyne mijanki pojawiały się po błędach na trasie. W kolejnych seriach stan toru się poprawiał, dzięki czemu na torze mogliśmy oglądać coraz więcej walki. Z bardzo dobrej strony pokazał się w zawodach Daniel Bewley, który serię zasadniczą zakończył na drugim miejscu awansując bez większych problemów do półfinału. Niestety jedyny reprezentant Betard Sparty Wrocław w drugim półfinale przekroczył metę jako trzeci kończąc tym samym zawody na piątej pozycji  z dorobkiem trzynastu punktów. Tai Woffinden oraz Maciej Janowski  nie zakwalifikowali się do półfinałów. Brytyjczyk w turnieju zajął dziesiąte miejsce z dorobkiem siedmiu punktów, zaś Magic zajął dopiero piętnaste miejsce zdobywając tylko cztery oczka. Na podium stanęło trzech reprezentantów Stali Gorzów. Najlepszy w turnieju okazał się Anders Thomsen. Kolejne miejsca zajęli Martin Vaculik, Bartosz Zmarzlik oraz Patryk...

czytaj więcej
WYGRYWAMY ZA 3 PUNKTY !!!

WYGRYWAMY ZA 3 PUNKTY !!!

W pierwszym meczu 10 rundy PGE EKSTRALIGI do drużyny ARGED MALESY OSTRÓW przyjechała ekipa BETARD SPARTY WROCŁAW. Pierwszy mecz tych dwóch drużyn na stadionie Olimpijskim zakończył się wysokim zwycięstwem Wrocławian 54:36. Oba kluby bardzo potrzebowały punktów, ponieważ znajdowały się na dwóch ostatnich miejscach w tabeli. Drużyna gospodarzy liczyła na zdobycie pierwszych dużych punktów w tym sezonie, zaś Wrocławianie znajdowali się poza strefą play-off  i walczyli o włączenie się do walki o obronę tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Minimalnie lepsza w pierwszej serii okazała się drużyna gospodarzy, która po czterech biegach prowadziła 13:11. W drugiej serii to mocne uderzenie zawodników Betard Sparty Wrocław, którzy dwa biegi wygrali podwójnie wychodząc po siedmiu biegach na ośmio punktowe prowadzenie. W kolejnych wyścigach zawodnicy Wrocławscy prezentowali się równie dobrze jak w drugiej serii powiększając przewagę nad drużyną gospodarzy z Ostrowa, dzięki czemu po ośmiu biegach punkt bonusowy mogliśmy zapisać na konto Betard Sparty Wrocław, a po dwunastu wyścigach Wrocławianie zapewnili sobie zwycięstwo w meczu. W wyścigu czternastym pod taśmą ustawili się Brytyjczycy w barwach Sparty Wrocław, którzy ponownie dowieźli do mety drużynową wygraną. Za plecami Taia Woffindena do mety na drugiej pozycji dojechał Oliver Berntzon, którego przez cały wyścig starał się atakować jadący na trzeciej pozycji...

czytaj więcej