PRZEGRYWAMY W GORZOWIE

PRZEGRYWAMY W GORZOWIE

Porażką 52:38 zakończyło się spotkanie 9 rundy PGE EKSTRALIGI pomiędzy BETARD SPARTĄ WROCŁAW oraz MOJE BERMUDY STAL GORZÓW. Wrocławianie jechali do Gorzowa bronić dwupunktowej przewagi z pierwszego meczu we Wrocławiu, dodatkowo będąc osłabieni brakiem kontuzjowanego Gleba Czugunowa.  Od początku spotkania mogliśmy zauważyć problemy u liderów Sparty Wrocław. W poszukiwaniu prędkości od pierwszego wyścigu był nie tylko Tai Woffinden, ale również kapitan Maciej Janowski. Świadczyć o tym może fakt, że swoje pierwsze wygrane wyścigi obaj zawodnicy mieli dopiero w czwartej serii startów, zaś gospodarze z każdą kolejną serią powiększali przewagę nad drużyną z Wrocławia i przed biegami nominowanymi zapewnili sobie już zwycięstwo w meczu. W pierwszym biegu nominowanym po raz kolejny w tym meczu walkę z gospodarzami toczył Daniel Bewley, który jednocześnie ścigał prowadzącego Szymona Woźniaka i bronił się przed atakującym Andersem Thomsenem. Ostatecznie na mecie Daniel Bewley dojechał na drugiej pozycji. Za plecami Thomsena metę jako czwarty przekroczył Tai Woffinden. W ostatnim wyścigu również mieliśmy okazję oglądać walkę pomiędzy Maciejem Janowskim i Bartoszem Zmarzlikiem. Lepszy po starcie okazał się Magic, jednak już na drugim łuku został minięty przez dwukrotnego mistrza świata. Za plecami walczącej dwójki do mety dojechali Martin Vaculik i Daniel Bewley. Ostatecznie Betard Sparta Wrocław przegrywa w dwumeczu...

czytaj więcej
Remis na Olimpijskim

Remis na Olimpijskim

Pierwszy dwumecz z walką o punkt bonusowy za nami. We Wrocławiu na stadionie Olimpijskim BETARD SPARTA WROCŁAW podejmowała MOTOR LUBLIN w 8 rundzie PGE EKSTRALIGI. Tydzień wcześniej obie drużyny spotkały się w Lublinie, gdzie lepsza okazała się drużyna Motoru wygrywając na własnym torze 50:40. Tym razem to Wrocławianie chcieli wykorzystać atut własnego toru i przy własnych trybunach wygrać mecz i zdobyć punkt bonusowy. W początkowej fazie meczu gospodarze  wyglądali na lekko pogubionych przez co drużyna z Lublina wygrała pierwszą serię startów przewagą czterech punktów. Druga seria startów to powrót do gry zawodników Sparty Wrocław. Wygrane dwa biegi z trzech w tym jeden podwójnie dały Wrocławianom możliwość odrobienia start i wyjścia na dwupunktowe prowadzenie w meczu. W dalszej części spotkania mogliśmy oglądać bardzo wyrównane wyścigi i sporo mijanek ze strony obu ekip. Przed biegami nominowanymi drużyna Betard Sparty Wrocław była na minimalnym dwupunktowym prowadzeniu. W wyścigu czternastym bardzo dobrze ze startu wyjechał Bewley, który od razu zamknął do krawężnika Dominika Kuberę. Przez cztery okrążenia jadący na trzeciej pozycji Tai Woffinden starał się zbliżyć do drugiego Kubery jednak bez sukcesu. Do ostatniego wyścigu dnia drużyna Betard Sparty Wrocław podchodziła z czteropunktowym prowadzeniem. Najlepiej ze startu zabrała się para gości, która przez cały...

czytaj więcej
PRZEGRYWAMY W LUBLINIE

PRZEGRYWAMY W LUBLINIE

W meczu zamykającym 7 rundę PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wyruszyła do lidera tabeli, niepokonanej drużyny MOTORU LUBLIN. Lepsze wejście w mecz mieli gospodarze z Lublina, którzy prowadzili po pierwszej serii startów 14:10. W drugim wyścigu mieliśmy sporo emocji dzięki walce o dwa punkty pomiędzy Bartłomiejem Kowalskim, a Mateuszem Cierniakiem. Niestety na mecie lepszy okazał się junior gospodarzy. Druga seria przebiegła remisowo. W kolejnej serii startów Wrocławianie minimalnie odrobili straty dzięki wspaniałej jeździe Macieja Janowskiego, który po słabszym pierwszym wyścigu, w kolejnych dojeżdżał do mety na pierwszej pozycji. Z każdym kolejnym wyścigiem można było również zobaczyć dopasowanie Taia Woffindena oraz Daniela Bewleya. Obaj zawodnicy Sparty Wrocław z każdym kolejnym wyścigiem pokazywali się z coraz lepszej strony. Czwarta seria startów to niestety odjazd zawodników drużyny gospodarzy, którzy w biegach 11 i 12 przekraczali metę na dwóch pierwszych pozycjach przez co przed biegami nominowanymi zapewnili sobie kolejne meczowe zwycięstwo. Pierwszy z biegów nominowanych zakończył się wygraną zawodników Betard Sparty Wrocław. Na pierwszej pozycji do mety dojechał Maciej Janowski, a z jednym punktem metę przekroczył Daniel Bewley. W ostatnim wyścigu dnia ponownie niepokonany był Mikkel Michelsen, którego przez cztery okrążenia gonił Maciej Janowski. Na trzeciej pozycji do mety dojechał Jarosław Hampel, a...

czytaj więcej
WYGRYWAMY NA OLIMPIJSKIM !!!

WYGRYWAMY NA OLIMPIJSKIM !!!

W meczu zamykającym 6 kolejkę PGE EKSTRALIGII na Stadionie Olimpijskim zespół BETARD SPARTY WROCŁAW podejmował na własnym terenie drużynę MOJE  BERMUDY STAL GORZÓW. Obie drużyny pokonały swoich rywali w ostatniej kolejce i zajmują miejsca w środku tabeli. Mecz we Wrocławiu rozpoczął się od mocnego uderzenia gości w pierwszym wyścigu, gdzie para Gorzowska w łatwy sposób uporała się z zawodnikami Sparty Wrocław. Wrocławianie w kolejnych biegach pierwszej serii odrabiali starty doprowadzając do remisu po czterech wyścigach. Po remisowej drugiej serii startów w trzeciej mogliśmy oglądać przełamanie wyniku. W wyścigu dziewiątym ponownie lepsza okazała się para gości, która za plecami pozostawiła szukających prędkości Taia Woffindena oraz Daniela Bewleya. Po trzech seriach startów Wrocławianie przegrywali dwoma punktami. Czwarta seria to całkiem nowe oblicze zawodników gospodarzy. Najpierw w wyścigu jedenastym mogliśmy oglądać podwójną wygraną pary Janowski – Czugunow, dzięki której ponownie na tablicy wyników mieliśmy remis. W biegu zamykającym ostatnią serię przed biegami nominowanymi ponownie na pierwszej pozycji do mety dojechał Maciej Janowski, który za plecami przywiózł niepokonanego do biegu trzynastego – Bartosza Zmarzlika. Na trzeciej pozycji dojechał Daniel Bewley, dzięki czemu na dwa wyścigi przed końcem meczu Wrocławianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie. W wyścigu czternastym kolejne dwa punkty przewagi dołożyli zawodnicy Sparty Wrocław,...

czytaj więcej
WYSOKA WYGRANA BETARD SPARTY WROCŁAW

WYSOKA WYGRANA BETARD SPARTY WROCŁAW

W spotkaniu otwierającym 5 kolejkę PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW podejmowała na własnym torze beniaminka ARGRED MALESĘ OSTRÓW WLKP. Obie drużyny w ostatnim czasie borykały się ze sporymi problemami i liczyły na przełamanie złej passy w tym meczu.  Gospodarze z Wrocławia lepiej wjechali w spotkanie wygrywając pierwszą serię 14:10. Druga seria startów rozpoczęła się od podwójnej wygranej pary Woffinden – Czugunow, która na dystansie przedarła się na dwa pierwsze miejsca. W biegu szóstym mogliśmy zobaczyć szybką odpowiedź drużyny gości, którzy najlepiej wystartowali i nie oddali podwójnego prowadzenia do końca wyścigu. W biegu ósmym mieliśmy niestety groźny upadek Grzegorza Walaska i Michała Curzytka. Po starcie w wejściu w pierwszy łuk motocykle obu zawodników się szczepiły i obaj zawodnicy upadli na tor. Niestety upadek zawodnika gości był dość poważny co skutkowało niezdolnością do dalszej jazdy Grzegorza Walaska, który w karetce opuścił tor i udał się do szpitala na dalsze badania. Drużyna gości nawet osłabiona brakiem jednego z liderów nie oddawała łatwo punktów, walcząc w każdym biegu do samej mety. W wyścigu trzynastym ponownie mogliśmy oglądać podwójne zwycięstwo pary Wrocławskiej, dzięki czemu przed biegami nominowanymi Wrocławianie mogli być już pewni wygranej w meczu. W pierwszym biegu nominowanym ponownie mocne uderzenie pary Betard...

czytaj więcej
Dziś na Olimpijskim mecz z Arged Malesą Ostrów Wlkp.

Dziś na Olimpijskim mecz z Arged Malesą Ostrów Wlkp.

Już dziś na Stadionie Olimpijskim dojdzie do starcia w ramach 4. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Arged Malesą Ostrów Wielkopolski. Bilety na to spotkanie wciąż można nabywać na bilety.wts.pl oraz w kasach stadionu. Ostrowianie to beniaminek najlepszej żużlowej ligi świata. Dla fanów z Wrocławia jest to rywal szczególnie egzotyczny, bo do ostatniego starcia z zespołem z Ostrowa w najwyższej klasie rozgrywkowej minęło aż… 71 lat. W składzie Arged Malesy jednak nie brakuje dobrze znanych we Wrocławiu nazwisk. Zespół beniaminka reprezentują między innymi: Tomasz Gapiński – mistrz Polski w barwach WTS z 2006 roku czy duet Oliver Berntzon i Chris Holder, który we Wrocławiu startował w 2020 roku w rolach gości. Poniżej komplet najważniejszych przedmeczowych informacji: Odbiór Karnetów w kasie info, obok kas biletowych, przy bramie numer 2. Odbiór możliwy od 14:00 Otwarcie bram stadionu o godzinie 16:45 Parking dla kibiców na „polach marsowych”. Wjazd od ulicy Mickiewicza. Parking płatny 10 zł. #ProgramMeczowy dostępny na stoiskach z gadżetami w cenie 10 zł. bilet na mecz możesz okazać na urządzeniu elektronicznym. Pamiętaj jedynie o jego naładowaniu. koniecznie pokażcie nam jak kibicujecie! Wrzucajcie swoje zdjęcia na fb i insta z hashtagiem #ToJestSparta

czytaj więcej
CZĘSTOCHOWA ZA MOCNA

CZĘSTOCHOWA ZA MOCNA

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 4 rundy PGE EKSTRALIGII drużyna BETARD SPARTY WROCŁAW wyruszyła na wyjazdowy pojedynek z ZIELONA-ENERGIA.COM WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA. Wrocławianie po dwóch porażkach z rzędu chcieli powrócić na zwycięską drogę i swojej szansy szukali w Częstochowie. Drużynę Wrocławską do zwycięstwa miał poprowadzić m.in. lider oraz kapitan Maciej Janowski, który we wspaniałym stylu dzień wcześniej stanął na podium w pierwszej rundzie Speedway Grand Prix w Gorican. Niestety wspaniała jazda Magica , Bartłomieja Kowalskiego oraz Daniela Bewleya nie wystarczyła do pokonania drużyny gospodarzy. Zawodnicy Betard Sparty Wrocław od początku spotkania mieli problem ze znalezieniem prędkości w swoich motocyklach. Największe problemy można było zauważyć u Taia Woffindena oraz Gleba Czugunowa, którzy na dystansie mieli duży problem z walką o jeden punkt. Niestety gospodarze z Częstochowy nie byli gościnni i od początku spotkania kontrolowali przebieg meczu. Po pierwszej serii Spartanie przegrywali minimalnie z drużyną gospodarzy lecz w kolejnych seriach startów Częstochowianie powiększali przewagę i po trzynastu wyścigach pewnym było, że Betard Sparta Wrocław tego meczu już nie wygra. W pierwszym biegu nominowanym ponownie lepsza okazała się drużyna Włókniarza, która wygrała drużynowo bieg 4:2. W ostatnim wyścigu tego meczu przez trzy okrążenia Daniel Bewley starał się atakować jadącego na pierwszej pozycji Leona Madsena. Ostatecznie...

czytaj więcej
MAGIC DRUGI W GORICAN !!!

MAGIC DRUGI W GORICAN !!!

Pierwsza runda SPEEDWAY GRAND PRIX powróciła po dziesięciu latach przerwy do Chorwackiego Gorican. W nowym sezonie do walki o Indywidualne Mistrzostwo Świata na Żużlu stanęło trzech zawodników BETARD SPARTY WROCŁAW – Maciej Janowski, Tai Woffinden oraz Daniel Bewley. Wrocławscy zawodnicy spotkali się razem pod taśmą już w biegu kończącym pierwszą serię startów. Najlepiej zaprezentował się Maciej Janowski, który z dużą przewagą wygrał wyścig. Za jego plecami toczyła się walka o pozostałe punkty. Niestety walczący o dwa punkty z Maxem Fricke – Tai Woffinden popełnił błąd i spadł na ostatnią pozycję dojeżdżając do mety za plecami Daniela Bewleya. W kolejnych startach równą formę prezentował tylko Maciej Janowski, który bez problemu zapewnił sobie występ w półfinale wygrywając rundę zasadniczą. Tai Woffinden oraz Daniel Bewley startowali zaś ze zmiennym szczęściem przeplatając biegi punktowane z ostatnimi pozycjami. Niestety obaj Brytyjczycy przez całe zawody szukali prędkości w swoich motocyklach i zakończyli występ w Grand Prix Chorwacji po rundzie zasadniczej. W pierwszym półfinale mogliśmy oglądać Macieja Janowskiego, który przez cały wyścig atakował jadącego na prowadzeniu Andersa Thomsena. Ostatecznie popularny Magic dojechał do mety na drugiej pozycji zapewniając sobie awans do finału. W wielkim finale Maciej Janowski ustawił się na pierwszym polu mając po prawej stronie Bartosza...

czytaj więcej
Minimalna porażka na Olimpijskim

Minimalna porażka na Olimpijskim

Mecze pomiędzy drużynami BETARD SPARTY WROCŁAW i FOGO UNII LESZNO zostały nazwane w ostatnich latach żużlowym El Clasico. Wszyscy kibice speedway’a czekali na 3 kolejkę PGE EKSTRALIGI, gdzie na stadion Olimpijski we Wrocławiu zawitała ekipa Unii Leszno. Ostatnie lata pokazały, że mecze pomiędzy tymi drużynami są bardzo wyrównane i najczęściej rozgrywają się w ostatnich biegach. I tak było i tym razem. Już pierwsza seria startów pokazała, że zawodnicy obu drużyn są dobrze dopasowani do Wrocławskiego owalu. Po pierwszych czterech wyścigach minimalnie lepsza była drużyna gospodarzy lecz już w drugiej serii startów od mocnego uderzenia rozpoczęła drużyna gości z Leszna, która podwójnie wygrała bieg piąty i szósty. W wyścigu kończącym drugą serię para Czugunow – Bewley dowiozła podwójne prowadzenie zmniejszając straty do dwóch punktów. W kolejnych wyścigach nadal mogliśmy oglądać wymiany ciosów pomiędzy obiema drużynami. W trzeciej serii lepsi okazali się zawodnicy Sparty Wrocław, którzy wygrywając dwa biegi drużynowo doprowadzili do remisu w meczu po dziesięciu wyścigach. Jak to w zwyczaju mają mecze pomiędzy tymi drużynami wszystko wyjaśniło się w ostatnim biegu. Pierwszy bieg nominowany zakończył się remisem 3-3 i bliżej wygranej była drużyna z Leszna, która prowadziła przed ostatnim wyścigiem dwoma punktami. W ostatnim biegu ponownie najlepszy okazał się Janusz...

czytaj więcej