Przed SGP w Toruniu: Tai czy Bartosz?

Przed SGP w Toruniu: Tai czy Bartosz?

124 do 114 – tak wygląda punktowy pojedynek dwóch najlepszych żużlowców tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix. 10 „oczek” przewagi Taia Woffindena nad Bartoszem Zmarzlikiem to sporo, ale w sporcie, a tym bardziej w żużlu nie takie zwroty akcji pamięta historia… Skupienie i koncentracja potrzebne są do ostatniego wyścigu sezonu. Na prowizorycznym podium, bo przecież jeszcze nic nie jest do końca rozstrzygnięte, jest kapitan Betard Sparty Wrocław Maciej Janowski. Magic ma tyle samo punktów, co czwarty w klasyfikacji Fredrik Lindgren. Obaj zgromadzili do tej pory po 98 oczek, a to oznacza, że  czeka nas pasjonująca batalia o medal IMŚ. Co więcej, zarówno Janowski jak i Lindgren mogą spokojnie włączyć się do walki o srebro. Tuż za Polakiem i Szwedem jest utytułowany i doświadczony Greg Hancock. Amerykanin ma zaledwie o 5 punktów mniej od trzeciego i czwartego żużlowca i pewnie też nie traci wiary, celując w miejsce w pierwszej trójce SGP 2018. W tym momencie na szóstej pozycja jest Jason Doyle (86 punktów), a na siódmej Patryk Dudek (84 punkty). Naszego reprezentanta w Toruniu jednak nie zobaczymy – popularny „Duzers” podjął taką decyzję po kolejnych konsultacjach lekarskich, a w turnieju ma go zastąpić Niels Kristian Iversen. Spartańskich akcentów w Toruniu będzie naprawdę...

czytaj więcej
GP Niemiec dla Taia Woffindena

GP Niemiec dla Taia Woffindena

Zanim w Teterow na dobre rozpoczęła się walka na torze, walczono z samym torem… Złe warunki atmosferyczne – opady deszczu i niska temperatura – były przez długi czas tematem przewodnim. Organizatorzy starali się przeprowadzić zawody zgodnie z pierwotnym planem czasowym, ale po wydarzeniach z 4 biegu zmuszeni byli na kilkadziesiąt minut przerwać imprezę i zająć się na poważnie torem, który po prostu nie gwarantował bezpiecznej jazdy. Wracając do wydarzeń z 4 biegu – najpierw Craig Cook wjechał w Macieja Janowskiego. Zamarliśmy po tym groźnie wyglądającym upadku. Na szczęście nasz kapitan opuścił tor o własnych siłach i mógł kontynuować zawody. Mniej szczęścia miał sprawca kolizji, który prawdopodobnie złamał nadgarstek. W powtórce tego wyścigu – już be Cooka – na torze leżał Martin Vaculik. Słowak także nie był w stanie kontynuować zawodów i wycofał się z dalszej rywalizacji. Po tych feralnych upadkach zabrano się za ściąganie luźnej nawierzchni z toru. Prace trwały kilkadziesiąt minut, a po nich wznowiono zawody. Maciej Janowski (pewnie odczuwał skutki upadku) dzielnie walczył o każdy punkt i udało mu się awansować do półfinału. W nim przyjechał na czwartej pozycji za Gregiem Hancockim, Bartoszem Zmarzlikiem i Nielsem Kristianem Iversenem. W drugim półfinale triumfował Jason Doyle, za nim linię mety...

czytaj więcej
SGP Polski: Tai na podium, Magic w półfinale!

SGP Polski: Tai na podium, Magic w półfinale!

Tai Woffinden trzeci, Maciej Janowski w półfinale (według nas to największy walczak tego turnieju). Tak spartanie zaprezentowali się podczas GP Polski w Gorzowie. Te zawody nie zaczęły się dla spartańskiego duetu najlepiej. W pierwszej serii Tajski i Magic wywalczyli po 2 punkty. W drugiej dołożyli po jednym oczku. Kapitalną obsadę miał wyścig nr 9, który otwierał trzecią serię – to była istna czołówka tegorocznego cyklu Speedway GP – Janowski, Woffinden i Zmarzlik, a stawkę pod taśmą uzupełnił Holder.  Magic prowadził od startu do mety, Tai w swoim stylu przedarł się już na początku wyścigu po wewnętrznej przed Zmarzlika i drugiej pozycji już nie oddał. Bartosz Zmarzlik tym razem był trzeci, a Holder dowiózł już trzecie „zero” tego dnia. Kolejny bieg Taia Woffindena to jeszcze raz walka o każdy metr toru przez cztery okrążenia. Skończyło się na 2 oczkach. W 16 gonitwie gorzowskich zawodów Magic też wywalczył 2 oczka, ale to co działo się na torze i tuż po wyścigu z udziałem kapitana Sparty, długo było komentowane. Nasz lider walczył bardzo odważnie z Pedersenem. Przyciśnięty do bandy Magic przedarł się na drugą pozycję, a po przejechaniu linii mety wyraził swoje niezadowolenie z postawy na torze Duńczyka, który jego zdaniem zwyczajnie nie...

czytaj więcej