Zabrakło centymetrów

Po raz drugi z rzędu żużlowcy Betardu Sparty Wrocław zagwarantowali
swoim kibicom masę emocji do ostatniego wyścigu. Po remisie wywalczonym w
piętnastym biegu tydzień temu podczas spotkania z Lesznem, tym razem
walczyliśmy do samego końca o uzyskanie podobnego rezultatu w
Częstochowie w pojedynku z miejscowym KantorOnline Włókniarzem.
Niestety, do zdobycia kolejnych punktów w tym sezonie zabrakło nam
dosłownie pół koła – ostatecznie przegraliśmy ten mecz 44:46.

Zawodnicy Włókniarza już na początku spotkania wypracowali sobie
dość bezpieczną przewagę dzięki podwójnemu zwycięstwu w biegu
juniorskim oraz dość kontrowersyjnemu przebiegowi biegu czwartego, kiedy
to Artur Czaja zastosował lotny start, co umknęło uwadze sędziego. W
naszych szeregach od początku spotkania mogliśmy liczyć na trójkę
znakomicie dysponowanych tego dnia zawodników – o ile Maciej Janowski od
początku sezonu jest w doskonałej formie, to miło było zobaczyć Taia
Woffindena oraz Troya Batchelora jadących tak, jak oczekują od nich tego
kibice oraz sami żużlowcy. Tajski i Batch wszystkie kłopoty ze sprzętem
zostawili już za sobą i w Częstochowie wygrali razem w sumie pięć
wyścigów.

Jednak to tylko na naszych muszkieterów mogliśmy w pełni polegać w
sobotnim spotkaniu. Reszta wrocławian miała problemy z przystosowaniem
się do wymagającego i stawiającego na ściganie się toru Włókniarza.
Jurica Pavlic i Tomasz Jędrzejak zanotowali przeciętne występy i pomimo
pojedynczych dobrych biegów z pewnością spodziewali się po tym meczu
więcej. Nasi juniorzy okazali się słabsi od swoich częstochowskich
rówieśników – Patrykowi Dolnemu pomimo naprawdę świetnych startów spod
taśmy brakowało mocy w motocyklach, zaś występujący po raz pierwszy w
Ekstralidze Mike Trzensiok po prostu zbiera doświadczenia.

To właśnie spowodowało, dlaczego pomimo indywidualności
przegrywaliśmy z równym zespołem rywali po dziesięciu biegach aż ośmioma
punktami. Wtedy sygnał do ataku dał menedżer Piotr Baron, który w
jedenastej gonitwie wysłał w bój Janowskiego i Batchelora, stosując
podwójną rezerwę taktyczną. Ten manewr opłacił się i wobec remisu w
kolejnym starciu traciliśmy do gospodarzy tylko cztery punkty. To, co
odzyskaliśmy straciliśmy jednak w pechowym trzynastym biegu. Maciej
Janowski walczył jak lew z nomen omen częstochowskimi “Lwami”, ale
Walasek i Jensen umiejętnie jeździli parą i nie dali przeprowadzić
“Magicowi” skutecznego ataku. Przed biegami nominowanymi było zatem
wiadomo, że będziemy walczyć jedynie o remis.

I o mały włos, a udałoby się osiągnąć! W czternastym biegu pięknie
pojechali Woffinden i Batchelor, przywożąc podwójne zwycięstwo i
wszystko miało się rozstrzygnąć w ostatnim wyścigu. Ten bieg był po
prostu niesamowity i wszyscy widzowie zgromadzeni na stadionie oraz
przed telewizorami byli świadkami speedwaya na najwyższym światowym
poziomie. Przez cały bieg trwała wyrównana walka o punkty Janowskiego i
Woffindena z Jensenem. Duńczyk prowadził przez trzy kółka, odpierając
zaciekłe ataki naszej pary. Na początku ostatniego okrążenia “Magic”
postawił wszystko na jedną kartę i brawurowym atakiem wyprzedził
żużlowca Włókniarza. Jensen na chwilę stracił rezon, a atak na jego
pozycję przypuścił Tajski, który szaleńczym atakiem po zewnętrznej
próbował wydrzeć dla nas remis w całym meczu. Na mecie zabrakło mu pół
koła…

Szkoda trochę takiego wyniku, jak jednak po meczu zauważył Piotr Baron – z
meczu na mecz prezentujemy się coraz lepiej i w rewanżu mamy spore
szanse zdobyć punkt bonusowy.

BETARD SPARTA WROCŁAW 44

1. Tai Woffinden 13+1 (3, 1*, 3, 2, 3, 1)
2. Jurica Pavlic 3
(0, 2, 1, )
3. Tomasz Jędrzejak 2
(0, 2, 0, -, -)
4. Troy Batchelor 10+1
(3, 0, 2, 3, 0, 2*)
5. Maciej Janowski 14+1
(2, 3, 3, 2*, 1, 3)
6. Patryk Dolny 2+1
(1, 0, 0, 1*)
7. Mike Trzensiok 0
  (0, 0, -)

KANTORONLINE WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA 46

9. Grzegorz Walasek 9+1 (1*, 2, 3, 3, 0)
10. Rune Holta 5+1
(2, 1*, 1, 1)
11. Peter Kildemand 8
(2, 0, 2, 3, 1)
12. Michael Jepsen Jensen 9+3
(1*, 3, 1*, 2*, 2)
13. Mirosław Jabłoński 6
(3, 1, 2, d, 0)
14. Rafał Malczewski 5+1
(2*, 3, 0)
15. Artur Czaja 4
(3, 1, 0)

Bieg po biegu:
1. Woffinden, Holta, Walasek, Pavlic 3:3
2. Czaja, Malczewski, Dolny, Trzensiok 5:1 (8:4)
3. Batchelor, Kildemand, Jensen, Jędrzejak 3:3 (11:7)
4. Jabłoński, Janowski, Czaja, Trzensiok 4:2 (15:9)
5. Jensen, Pavlic, Woffinden, Kildemand 3:3 (18:12)
6. Malczewski, Jędrzejak, Jabłoński, Batchelor 4:2 (22:14)
7.   Janowski, Walasek, Holta, Dolny 3:3 (25:17)
8. Woffinden, Jabłoński, Pavlic, Czaja 2:4 (27:21)
9. Walasek, Batchelor, Holta, Jędrzejak 4:2 (31:23)
10. Janowski, Kildemand, Jensen, Dolny 3:3 (34:26)
11. Batchelor, Janowski, Holta, Jabłoński (d4) 1:5 (35:31)
12. Kildemand, Woffinden, Dolny, Malczewski 3:3 (38:34)
13. Walasek, Jensen, Janowski, Batchelor 5:1 (43:35)
14. Woffinden, Batchelor, Kildemand, Jabłoński 1:5 (44:40)
15. Janowski, Jensen, Woffinden, Walasek 2:4 (46:44)