Wygrana na koniec rundy

Druga część planu Piotra Barona wykonana! Po wygranej z Unią Tarnów tym razem żużlowcy Betard Sparty uporali się na Golęcinie z silną drużyną KS Get Well Toruń 48:42. Spartanie mieli dzisiaj w składzie trzech niezawodnych liderów, którzy poprowadzili nasz zespół do zasłużonej wygranej. Pomimo zwycięstwa dość niskich rozmiarów przez całe spotkanie prowadziliśmy i kontrolowaliśmy przebieg meczu. 

Rozpoczęliśmy od 4:2 w pierwszym biegu – Tai Woffinden tradycyjnie nie zawiódł i zdobyliśmy dwupunktową przewagę, która utrzymywała się do końca pierwszej serii spotkania. Jej ozdobą był niewątpliwie pojedynek Vaclava Milika z Gregiem Hancockiem w wyścigu czwartym. Vaszek wymieniał się na prowadzeniu z liderem klasyfikacji Grand Prix, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Amerykanina.

W obozie Betard Sparty było widać pełną koncentrację i dobrą dyspozycję zwłaszcza u zawodników prowadzących parę. Do pewniaków – Tajskiego i Vaszka dołączył Maciej Janowski, który był dziś na Golęcinie bardzo szybki. Sygnał do odjazdu daliśmy w biegu szóstym – wówczas to dość nieoczekiwanie Milik wraz z Damianem Dróżdżem przywieźli 5:1 nad parą gości Miedziński-Holder. Zwłaszcza Australijczyk był bardzo niemrawy i nie stanowił dla Spartan żadnego zagrożenia. 

Torunianie zmniejszyli straty w ósmym wyścigu dzięki rezerwie taktycznej Hancocka. Spartanie jednak szybko skontrowali gości dwoma wygranymi w stosunku 4:2. Biegowe zwycięstwa zaliczyli na swoim koncie Woffinden i Janowski, który jako pierwszy znalazł sposób na bezbłędnego do tej pory “Herbiego”. Nasi rywale próbowali ratować się kolejnym “taktykiem” (i to w dodatku podwójnym), ale Milik i Woźniak wytrzymali próbę nerwów i poradzili sobie z dobrze dysponowanym Vaculikiem oraz Miedzińskim. W biegu trzynastym publiczność w Poznaniu mogła obserwować kapitalną jazdę mistrza świata – Tai Woffinden zaciekle ścigał przez cztery okrążenia prowadzącego Miedzińskiego, którego wyprzedził dosłownie na kredzie. W tym momencie podopieczni Piotra Barona prowadzili 43:35 i dwa punkty były już praktycznie w naszej kieszeni. 

Wygraną nad Toruniem przypieczętowaliśmy w czternastej odsłonie zawodów – swoją trzecią trójkę zaliczył najskuteczniejszy dzisiaj w naszych barwach Milik, a gościom nie było w stanie już pomóc nawet 5:1 w ostatnim biegu. Udało się więc zrewanżować “Aniołom” za dotkliwą porażkę, którą ponieśliśmy z ich rąk na Motoarenie i tym samym przedłużyliśmy swoje szanse na awans do fazy play-off. Wobec wygranej MRGARDEN GKM Grudziądz z Fogo Unią Leszno za trzy punkty nie możemy w niedzielę przegrać na torze jeszcze aktualnego mistrza Polski. Walczymy do końca!

BETARD SPARTA WROCŁAW 48

9.
Tai Woffinden 11 (3,2,3,3,0)
10.
Szymon Woźniak 5+1 (1,1*,1,1,1)
11.
Maciej Janowski 11 (3,2,3,2,1)
12.
Tomasz Jędrzejak 3 (0,1,1,1)
13.
Vaclav Milik 12 (2,3,1,3,3)
14.
Damian Dróżdż 4+1 (2,2*,0)
15.
Adrian Gała 2+2 (1*,1*,0) 

GET WELL TORUŃ 42

1. Martin Vaculik 14 (2,3,3,2,1,3)
2. Kacper Gomólski 0 (0,w,-,-)
3. Chris Holder 1+1 (1*,0,0,-,-)
4. Adrian Miedziński 9 (2,1,2,0,2,2)
5. Greg Hancock 12+2 (3,3,2*,2,0,2*)
6. Paweł Przedpełski 6 (3,0,3,0)
7. Igor Kopeć-Sobczyński 0 (0,0,0)

Bieg po biegu:
1. (66,04) Woffinden, Vaculik, Woźniak, Gomólski 4:2
2. (66,72) Przedpełski, Dróżdż, Gała, Kopeć-Sobczyński 3:3 (7:5)
3. (66,47) Janowski, Miedziński, Holder, Jędrzejak 3:3 (10:8)
4. (67,03) Hancock, Milik, Gała, Kopeć-Sobczyński 3:3 (13:11)
5. (66,13) Vaculik, Janowski, Jędrzejak, Gomólski (u/w) 3:3 (16:14)
6. (65,96) Milik, Dróżdż, Miedziński, Holder 5:1 (21:15)
7. (66,25) Hancock, Woffinden, Woźniak, Przedpełski 3:3 (24:18)
8. (66,31) Vaculik, Hancock, Milik, Gała 1:5 (25:23)
9. (66,85) Woffinden, Miedziński, Woźniak, Holder 4:2 (29:25)
10. (66,75) Janowski, Hancock, Jędrzejak, Kopeć-Sobczyński 4:2 (33:27)
11. (66,72) Milik, Vaculik, Woźniak, Miedziński 4:2 (37:29)
12. (66,62) Przedpełski, Janowski, Vaculik, Dróźdź 2:4 (39:33)
13. (66,78) Woffinden, Miedziński, Jędrzejak, Hancock 4:2 (43:35)
14. (66,63) Milik, Miedziński, Woźniak, Przedpełski 4:2 (47:37)
15. (66,53) Vaculik, Hancock, Janowski, Woffinden 1:5 (48:42)