Tai Woffinden z nowym kontraktem

Tai Woffinden z nowym kontraktem

Miło nam poinformować, że Tai Woffinden przedłużył oficjalnie kontrakt z WTS Spartą!

Woffinden to aktualny Indywidualny Mistrz Świata, a łącznie ma już na swoim koncie trzy tytuły mistrzowskie (2013, 2015, 2018).

Tajski jest z nami nieprzerwanie od 2012 roku. To oznacza, że sezon 2019 będzie jego ósmym z kolei w spartańskich barwach. Z Betard Spartą zdobywał dwa srebrne medale Drużynowych Mistrzostw Polski (2015 i 2017), a po zakończeniu obecnego sezonu w PGE Ekstralidze wraz z kolegami z zespołu odebrał brązowy medal DMP.

W sezonie 2018 wystąpił w 95 ligowych biegach, wywalczy w nich 195 punktów i 17 bonusów (łącznie 212). To dało mu średnią 2,232 i piąte miejsce na liście klasyfikacyjnej PGE Ekstraligi w 2018 roku. Wart dodać, że w historii startów dla Sparty tylko raz – w debiutanckim sezonie 2012 – zszedł ze średnią biegopunktową poniżej „dwójki”. Potem były piękne sezony, w których potwierdzał, że jest jednym z naszych niekwestionowanych liderów. Niektórzy twierdzą, że jest nim także poza torem i trudno się z nimi nie zgodzić, bo Tajski pod wieloma względami jest nadzwyczajny.

Średnia punktów Taia Woffinden w barwach SPARTY:

2012 rok – 1,803
2013 rok – 2,471
2014 rok – 2,206
2015 rok – 2,415
2016 rok – 2,411
2017 rok – 2,064
2018 rok – 2,232

Tai Woffinden urodził się w w Scunthorpe (Wielka Brytania) 10 sierpnia 1990 roku. Jest szczęśliwym mężem i tatą – żona Faye, córka Rylee Cru. Uwielbia Australię, jak sam przyznał jego ulubionym miejscem na ziemi jest Mullaloo Point Beach. Uwielbia też sporty ekstremalne, w jego kwestionariuszach osobowych w rubryce „hobby” pojawiają się najczęściej: motocross, narty wodne, wakeboarding, skutery wodne, BMX i rowery górskie. Pytany o jego preferencje dotyczące toru i nawierzchnie, odpowiada jak przystało na wielkiego zawodnika i Mistrza Świata – trzeba dać sobie radę na każdym. Swoją karierę rozpoczął w wieku 12 lat. Za każdym razem podkreśla, że osobą, która miała na nią największy wpływ był nieżyjący już tata Rob.

Komentarze