Wrocław na 100-lecie niepodległości

Wrocław na 100-lecie niepodległości

W listopadzie 1918 roku, po 123 latach, Polska odzyskała niepodległość. Teraz możemy wspólnie świętować 100-lecie niepodległej, a w naszym mieście w najbliższych dniach z tej okazji odbędzie się szereg wydarzeń. Oto niektóre z nich. 9 listopada Hala Stulecia – WIDOWISKO MULTIMEDIALNE IMIONA WOLNOŚCI „IMIONA WOLNOŚCI” Romana Kołakowskiego i Teatru Piosenki to nowoczesne widowisko multimedialne poświęcone setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. To współczesna, brawurowa opowieść muzyczna o najważniejszych humanistycznych wartościach stworzonych i bronionych przez człowieka: Wolności Jednostki, Wolności Społeczeństwa i Wolności Narodu. To galeria wielkich postaci związanych z walką o odzyskanie niepodległości przez Rzeczpospolitą. To opowieść o Polsce na tle panoramy najważniejszych zdarzeń historycznych, nie pozbawiona zaskakująco aktualnych kontekstów ideowych. 10 i 11 listopada Hala Stulecia – WROCK FOR FREEDOM Wrocławską tradycją stały się już koncerty gwiazd polskiego rocka z okazji rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym roku festiwal „Wrock for Freedom – Dzień Niepodległości” potrwa aż 2 dni! 10 listopada, w wigilię 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, we wrocławskiej Hali Stulecia zagrają Dżem, IRA oraz Happysad. Publiczność kilku pokoleń zaśpiewa wspólnie „Wehikuł czasu”, „Cegłę” i „Sen o Victorii” – Dżemu, „Mój dom” i „Nadzieję” – zespołu IRA, a także „Zanim pójdę” i „Łydkę” – Happysadu. 11 listopada w...

czytaj więcej

Piękne podprowadzające Betard Sparty

czytaj więcej
Przed SGP w Toruniu: Tai czy Bartosz?

Przed SGP w Toruniu: Tai czy Bartosz?

124 do 114 – tak wygląda punktowy pojedynek dwóch najlepszych żużlowców tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix. 10 „oczek” przewagi Taia Woffindena nad Bartoszem Zmarzlikiem to sporo, ale w sporcie, a tym bardziej w żużlu nie takie zwroty akcji pamięta historia… Skupienie i koncentracja potrzebne są do ostatniego wyścigu sezonu. Na prowizorycznym podium, bo przecież jeszcze nic nie jest do końca rozstrzygnięte, jest kapitan Betard Sparty Wrocław Maciej Janowski. Magic ma tyle samo punktów, co czwarty w klasyfikacji Fredrik Lindgren. Obaj zgromadzili do tej pory po 98 oczek, a to oznacza, że  czeka nas pasjonująca batalia o medal IMŚ. Co więcej, zarówno Janowski jak i Lindgren mogą spokojnie włączyć się do walki o srebro. Tuż za Polakiem i Szwedem jest utytułowany i doświadczony Greg Hancock. Amerykanin ma zaledwie o 5 punktów mniej od trzeciego i czwartego żużlowca i pewnie też nie traci wiary, celując w miejsce w pierwszej trójce SGP 2018. W tym momencie na szóstej pozycja jest Jason Doyle (86 punktów), a na siódmej Patryk Dudek (84 punkty). Naszego reprezentanta w Toruniu jednak nie zobaczymy – popularny „Duzers” podjął taką decyzję po kolejnych konsultacjach lekarskich, a w turnieju ma go zastąpić Niels Kristian Iversen. Spartańskich akcentów w Toruniu będzie naprawdę...

czytaj więcej
Weekend po spartańsku!

Weekend po spartańsku!

To, że dla nas skończyła się już PGE Ekstraliga nie znaczy, że w weekend nie mieliśmy emocji z naszymi żużlowcami. Działo się bardzo dużo od piątku do niedzieli. W piątek w Pardubicach Maksym Drabik został Wicemistrzem Świata Juniorów. 20-latka wyprzedził tylko rewelacyjny tego dnia Bartosz Smektała. Na 9 pozycji zakończył zawody Gleb Czugunow, a w klasyfikacji generalnej IMŚJ uplasował się na 16 miejscu. Także w piątek kapitalny występ zaliczył Maciej Janowski. Nasz kapitan był najlepszy  w turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego. Magic wywalczył 13 punktów w 5 startach. W sobotę w akcji na torze w Pardubicach zobaczyliśmy Przemysława Liszkę. Nasz junior  był trzeci w turnieju „Zlata Stuha”. Triumfował Duńczyk Patrick Hansen, a drugi był Amerykanin Luke Becker. W niedzielę także w Pardubicach odbyła się 70. jubileuszowa edycja turnieju „Zlata Prilba”. Vaclav Milik stanął na najniższym stopniu podium. Spartanina wyprzedzili Jason Doyle i Martin Vaculik. Do ćwierćfinałów dotarł Gleb Czugunow. W Krakowie Tai Woffinden był drugi w turnieju „60 lat żużla w Nowej Hucie”. Na stadionie Wandy Kraków triumfował Artiom Łaguta.

czytaj więcej
Maksym Drabik Wicemistrzem Świata

Maksym Drabik Wicemistrzem Świata

Przed ostatnim, trzecim turniejem finałowym IMŚJ Maksym Drabik miał sporą zaliczkę i nie ukrywał, że w planach ma powtórzenie sukcesu sprzed roku. W Pardubicach bezkonkurencyjny był jednak Bartosz Smektała, który wygrywał bieg za biegiem, a na finiszu rywalizacji  miał 8 punktów więcej niż junior Betard Sparty Wrocław. W ten sposób z nawiązką odrobił straty i sięgnął po tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. Maksym Drabik został wicemistrzem. „Torres” w wieku zaledwie 20 lat może pochwalić się już dwoma medalami Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów! Żaden polski zawodnik nie osiągnął dotąd tak wiele w tak młodym wieku. Gratulacje! Klasyfikacja końcowa IMŚJ 2018 Bartosz Smektała – Polska 56 Maksym Drabik – Polska 54 Robert Lambert – Wielka Brytania 48 Dominik Kubera – Polska 37 Andreas Lyager – Dania 29 Frederik Jakobsen – Dania 25 Patrick Hansen – Dania 25 Daniel Bewley – Wielka Brytania 21 Robert Chmiel – Polska 15 Daniel Kaczmarek – Polska 15 Joel Kling – Szwecja 14 Oleg Michaiłow – Łotwa 12 Nick Skorja – Słowenia 12 Wiktor Lampart – Polska 9 Filip Hjelmland – Szwecja 9 Gleb Czugunow – Rosja 7 Davis Kurmis – Łotwa 7 Artiom Trofimow – Łotwa 5 Daniel Spiller – Niemcy 5 Jan Kvech – Czechy...

czytaj więcej
Spartanie po meczu: udało się wyszarpać brąz!

Spartanie po meczu: udało się wyszarpać brąz!

Maciej Janowski (kapitan Betard Sparty Wrocław) – Na pewno nie był to łatwy mecz. Od samego początku mieliśmy duże problemy z przełożeniem się do tego toru. W sesji zasadniczej, kiedy przyjechaliśmy tutaj na mecz wyjazdowy, używaliśmy całkiem innych przełożeń i dzisiaj tamta wiedza poszła „w kubeł”. Troszeczkę na początku się gubiliśmy. Na szczęście w porę znaleźliśmy przełożenia, które pozwalały nam tutaj wygrywać wyścigi. I to było kluczowe. Częstochowa naprawdę mocno napierała, czuliśmy mocno ich oddech na plecach ale na szczęście udało nam się wyszarpać ten brąz. Rafał Dobrucki (manager Betard Sparty Wrocław) – Spodziewaliśmy się, że to będą trudne zawody. Zrobiliśmy pokaźną zaliczkę we Wrocławiu po świetnym spotkaniu. Ale tak jak mówiłem to są dwie bardzo wyrównane drużyny, które jeżdżą  na podobnych obiektach, na podobnych torach, gdzie można się ścigać i pokazać bardzo wiele. Myślę, że oba mecze mogły się podobać i to jest fajne. Bardzo się cieszymy, że przy takim „show” udało się wywalczyć ten brązowy medal. Bardzo się z tego cieszymy. FOTO: Patryk Kowalski

czytaj więcej
GP Niemiec dla Taia Woffindena

GP Niemiec dla Taia Woffindena

Zanim w Teterow na dobre rozpoczęła się walka na torze, walczono z samym torem… Złe warunki atmosferyczne – opady deszczu i niska temperatura – były przez długi czas tematem przewodnim. Organizatorzy starali się przeprowadzić zawody zgodnie z pierwotnym planem czasowym, ale po wydarzeniach z 4 biegu zmuszeni byli na kilkadziesiąt minut przerwać imprezę i zająć się na poważnie torem, który po prostu nie gwarantował bezpiecznej jazdy. Wracając do wydarzeń z 4 biegu – najpierw Craig Cook wjechał w Macieja Janowskiego. Zamarliśmy po tym groźnie wyglądającym upadku. Na szczęście nasz kapitan opuścił tor o własnych siłach i mógł kontynuować zawody. Mniej szczęścia miał sprawca kolizji, który prawdopodobnie złamał nadgarstek. W powtórce tego wyścigu – już be Cooka – na torze leżał Martin Vaculik. Słowak także nie był w stanie kontynuować zawodów i wycofał się z dalszej rywalizacji. Po tych feralnych upadkach zabrano się za ściąganie luźnej nawierzchni z toru. Prace trwały kilkadziesiąt minut, a po nich wznowiono zawody. Maciej Janowski (pewnie odczuwał skutki upadku) dzielnie walczył o każdy punkt i udało mu się awansować do półfinału. W nim przyjechał na czwartej pozycji za Gregiem Hancockim, Bartoszem Zmarzlikiem i Nielsem Kristianem Iversenem. W drugim półfinale triumfował Jason Doyle, za nim linię mety...

czytaj więcej